Sezon stoczniowy 2014…

… rozpoczęty 🙂

Panowie malarze przystąpili do piaskowania kadłuba Fayki pod linia wodną. Trzeba usunąć, nieszczęsną, źle położoną szpachlę, pomalować wszystko podkładem, ponownie wyszpachlować zakamarki, wyszlifować, pomalować znowu podkładem. A potem zakupioną już farbą antyporostową Coppercoat. Zobaczymy, czy wytrzyma tak długo jak obiecuje producent…

W tym tygodniu pomagał mi w pracach Darek.

Mam sporą listę tematów do zrobienia przed pierwszym rejsem – ponad 40 punktów. Udało nam się zrobić sześć tematów. Zamontowaliśmy i podłączyliśmy nowy zawór elektryczny do zbiornika z czarnymi ściekami. Vetus stanął na wysokości zadania i wymienił uszkodzony na nowy … na nowy model – naprawdę Heavy Duty. Ewidentnie poprzedni musiał się psuć, tak więc zaprzestali produkcji i wprowadzili zupełnie inny. Tak na marginesie mój wytrzymał ze dwadzieścia zamknięć i otwarć. Nowy działa jak złoto.

Wymontowaliśmy wlewy paliwa ze zbiorników. To znowu Vetus. Moris wspomniał, że u niego ten wlew przeciekał i nigdy nie dał się uszczelnić. Vetus też wycofał to z produkcji i wprowadził wlewy ze sztywnym kolankiem (bez możliwości regulacji). Na tej regulacji właśnie przeciekało. Chcę zawieść te wlewy do Panów z Zakładu Żarna, by spróbowali przyspawać mi do nich na sztywno aluminiowe kolanka.

Po zdemontowaniu wlewów okazało się, że w prawym kilu (zbiorniku paliwa) jest woda. Około 10-15 cm. Nie mam pojęcia skąd. Woda jest słodka, ale w marinie też jest słodka – smakowałem nawet 🙁 Wkurza mnie o okropnie, bo nie wiem co się dzieje. Wyciągnąłem cała wodę, wysuszyłem gąbeczką do sucha. Trzeba będzie zrzucić jacht na wodę i obserwować. Drugi zbiornik jest suchy. Na szczęście, bo bym sobie „szczelił w łep”

Potem zabraliśmy się za przekładanie okienka do forpiku. Pierwotnie udało się zamontować je tak, że po założeniu sztagu wewnętrznego i rolera, okienko nie dawało się otwierać. Trzeba było je odkręcić, rozkręcić, odciąć Sikaflex i oderwać. Dobrze mówił Pan Andrzej Cichocki, że te kleje mają wytrzymałość 70kg/cm2. Aby oderwać to malutkie okienko musieliśmy podłożyć drewniane beleczki, założyć line (fał foka) i przez duży kabestan i długą korbę powoli oderwać okienko, potem robota z oczyszczaniem, oznaczenie i nawiercenie nowych otworów, odtłuszczenie wszystkiego i ponowne wklejenie okienka. Urobiliśmy się przy tym po pachy.

Jako rozrywkę skróciłem do gotowej długości flaglinki na maszcie, ale opalając linki przypaliłem sobie palucha i spaliłem ulubiony buff 🙁

Pomierzyliśmy blat kuchenny – duża ulga – cały blat kuchenny, plus blaty w łazienkach zmieszczą się na jednej płycie Corianu.

Pomierzyliśmy bramę rufową, projektuję do niej uchwyt na anteny – a będzie ich sporo – GPS główny, GPS do AIS, Antena do NAVTEX, antena do wzmacniacza WiFi, może antena telewizyjna, może antena 3G oraz mocowania do świateł nawigacyjnych rufowych i oświetlenia kokpitu z bramy rufowej.

Darek zdemontował śruby od steru strumieniowego – jedna niestety miała ułamany kawałek skrzydełka – musiałem zamówić nową…

Wieczorami umilaliśmy sobie czas Noteckim oraz morskimi opowieściami. Darek, Rafał i Józek ze swoimi piękniejszymi połówkami dwa tygodnie orali morze … Karaibskie 🙂

W niedzielę zapakowaliśmy się do aut i do domku.

Na ten sezon mam zaplanowane sporo rejsów Fayką. W połowie czerwca płyniemy do Sankt Petersburga (o ile Rosjanie czegoś nie nawywijają – najwyżej pozwiedzamy Litwę, Łotwę, Estonię i Alandy). W lipcu na tydzień  zapanowaliśmy rejs z Darią, Karolem i Jureczkiem po zatoce gdańskiej. Jerzy to nasz wnuk. Teraz ma dwa miesiące, więc w lipcu to będzie już półroczy facet. Najwyższy czas, by zacząć z dziadkiem żeglowanie. W sierpniu z młodzieżą płynę na dwa tygodnie do Sztokholmu, Szwecji i na ogólnie pojęte Alandy. We wrześniu – na początku planujemy wyskoczyć na tydzień – 10 dni na Bornholm. Oczywiście jeśli się uda to może jeszcze coś…

Mam przecież sporo roboty do zrobienia…

Fotki (troszkę) tam gdzie zawsze

http://www.ciunczyk.com/slawek/Fayka/ (strona siedemdziesiąta ósma i dalej)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Gotowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Sezon stoczniowy 2014…

  1. Bartek pisze:

    fajnie że wróciłeś, bo jakoś tak smutno było bez kolejnych wieści, jak zawsze trzymam kciuki na powodzenie Twoich planów 😉

  2. Moris pisze:

    Witaj.
    Byłem dzisiaj w AZS ie widziałem Faykę, no masz trochę roboty z tym dnem. Co do wlewów paliwa, to mam nadzieję, że da się pospawać, bo to odlewy aluminiowe, a one zawierają zdaje się za dużo krzemu na spawanie, ale nie będę krakać.
    Najważniejsze, że sezon rozpoczęty, do zobaczenia.

  3. Raru pisze:

    Uff! Dzięki Bogu już nie ma szlifowania frontów szafek 🙂
    Pozdrowienia!
    Raru

  4. Ksawery pisze:

    Co słychać obecnie w świecie wielkiej wody i wielkiego żeglarstwa?
    Od pewnego czasu nie widzę aktualnych wpisów.
    Pozdrawiam, Ksawery.

  5. Slawek pisze:

    Oj tam oj tam, przecież ostatni wpis z 14 lipca br. 😉

    Mam tyle pracy z doprowadzeniem Fayki do ponownego stanu „nawigowalności” i jako takiej „bytowości”, że nie pamiętam jak się nazywam. A już piętnastego sierpnia zaczynamy rejs. Mam nadzieję sporo popisać na tym rejsie i uzupełnić braki na blogu.

    pozdrawiam

    S.

  6. Janusz1441 pisze:

    Witam.
    Kiedy ponownie naszedł mnie pomysł zbudowania własnej łódki, zacząłem szukać informacji nt. budowy jachtów stalowych. Wujek google prawie od razu skierował mnie do tego bloga. Jak dla mnie – kopalni wiedzy, pomysłów i przemyśleń. Teraz z niecierpliwością czekam na kilka obiecanych wcześniej tekstów 🙂
    A co do częstotliwości wpisów – w parę dni przeszedłem prawie osiem lat życia Fajki. Czekanie kilka tygodni na nowy wpis to wieczność 🙂
    W którymś z postów wspominał Pan o chęci odwiedzenia Zalewu Szczecińskiego. Może przy tej okazji udało by mi się obejrzeć fajkę?

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za dotrzymanie terminu rejsu 🙂
    Janusz

  7. Slawek pisze:

    Dziękuję za miłe słowa, bardzo mnie to zawsze motywuje.

    W okolicach Świnoujścia powinniśmy być w okolicach 18-22 września – będziemy wracać do Polski z Danii – proszę śledzić na Marinetraffic’u – będziemy się meldować.

    pozdrawiam

    Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *