{"id":2216,"date":"2014-04-22T14:35:12","date_gmt":"2014-04-22T12:35:12","guid":{"rendered":"http:\/\/www.fayka.pl\/?page_id=2216"},"modified":"2014-09-22T19:08:45","modified_gmt":"2014-09-22T17:08:45","slug":"spb2014","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.fayka.pl\/?page_id=2216","title":{"rendered":"SPB2014"},"content":{"rendered":"<p>SPB &#8211; tak m\u0142odzi Rosjanie nazywaj\u0105 Sankt Petersburg.<\/p>\n<p>Data rejsu: 6 czerwca 2014 &#8211; 22 czerwca 2014<br \/>\nSk\u0142ad za\u0142ogi: Wiesia, Rafa\u0142, Darek, Sam i ja<\/p>\n<p>Z rosyjskimi wizami wklejonymi w paszporty, w pi\u0105tek p\u00f3\u017anym wieczorem ca\u0142a za\u0142oga stawia\u0142a si\u0119 w komplecie na pok\u0142adzie Fayki.<\/p>\n<p>Wprawdzie planowa\u0142em wyp\u0142yn\u0105\u0107 o p\u00f3\u0142nocy, jednak \u017cycie, a konkretnie pewien bank zweryfikowa\u0142 moje plany&#8230;<\/p>\n<p>W moim prywatnym rankingu na najwi\u0119ksz\u0105 rozbie\u017cno\u015b\u0107 mi\u0119dzy reklam\u0105 a rzeczywisto\u015bci\u0105 banki zajmuj\u0105 pierwsze miejsce nieznacznie wyprzedzaj\u0105c nawet telkomy. Oni na nowo redefiniuj\u0105 powiedzonko <em>&#8222;R\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy teori\u0105 a praktyk\u0105 jest w praktyce znacznie wi\u0119ksza, ni\u017c r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy praktyk\u0105 a teori\u0105 w teorii.&#8221;<\/em> Nie zanudzaj\u0105c Was szczeg\u00f3\u0142ami, powiem tylko, \u017ce starali\u015bmy si\u0119 z Wiesi\u0105 o niewielkie finansowanie na wyko\u0144czenie mieszka\u0144 pod wynajem. A \u017ce Wiesia jest mega super hiper &#8222;z\u0142ot\u0105 klientk\u0105&#8221; banku, z indywidualn\u0105 obs\u0142ug\u0105, w\u0142asnym doradc\u0105 bla bla bla. Pan doradca powiedzia\u0142: &#8222;Pani Wies\u0142awo, takie finansowanie to betka, w tydzie\u0144 si\u0119 za\u0142atwi, prosz\u0119 si\u0119 niczym nie martwi\u0107&#8230;&#8221; Pozbierali\u015bmy niezb\u0119dne papierki i ju\u017c po blisko miesi\u0105cu, w czwartek przed wyjazdem, Pan z banku stwierdzi\u0142, \u017ce chyba trzeba to prze\u0142o\u017cy\u0107 na poniedzia\u0142ek, bo analityk jeszcze ma jakie\u015b w\u0105tpliwo\u015bci. W dodatku te w\u0105tpliwo\u015bci by\u0142y durnowate i dotyczy\u0142y wymy\u015blonego papierku od dewelopera. A mieszkania s\u0105 gotowe i wybudowane, wi\u0119c dopytywanie si\u0119 o co\u015b od dewelopera jest zupe\u0142nie bez sensu. Problem by\u0142 o tyle ciekawy, \u017ce w poniedzia\u0142ek my ju\u017c mieli\u015bmy by\u0107 w Tallinie i sprawa przeci\u0105gn\u0119\u0142a by si\u0119 o ponad dwa tygodnie do naszego powrotu, a w\u00f3wczas wszystkie za\u015bwiadczenia straci\u0142yby wa\u017cno\u015b\u0107. W\u015bciek\u0142em si\u0119 i powiedzia\u0142em Wiesi, \u017ceby ona powiedzia\u0142a w banku, \u017ce je\u015bli w pi\u0105tek nie podpiszemy umowy, to ju\u017c nie chcemy tego kredytu i sprawa jest nieaktualna. Dla Pana doradcy perspektywa utraty bonusu (potem dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ok 1\/3 jego miesi\u0119cznego zarobku) okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 dostatecznie motywuj\u0105ca. Na 16:00 w pi\u0105tek w Warszawie wyznaczono spotkanie w celu podpisania umowy. Ok 12-tej musia\u0142em wskoczy\u0107 w auto i pojecha\u0107 do Warszawy. Podpisali\u015bmy papiery, zapakowali\u015bmy graty, zapakowali\u015bmy\u00a0 Sama i pojechali\u015bmy do G\u00f3rek. Na jachcie byli\u015bmy przed p\u00f3\u0142noc\u0105. Ale jeden dzie\u0144 pracy z przygotowaniem jachtu poszed\u0142 si\u0119&#8230; zaprzepa\u015bci\u0107.<\/p>\n<p>Wi\u0119c w sobot\u0119 od rana zacz\u0119li\u015bmy przygotowywa\u0107 jacht do rejsu, tankowanie paliwa &#8211; trzy kursy z baniakami do CPN&#8217;u, (\u0142\u0105cznie 210 litr\u00f3w), ostatnie zakupy, pakowanie, sztauowanie wszystkiego, drobne prace, sprawdzenie osprz\u0119tu, takielunku, \u017cagli, lin, sprawdzenie elektroniki. Potem obiadek w restauracji i w drog\u0119.<\/p>\n<p>Wp\u0142yn\u0119li\u015bmy wczesnym popo\u0142udniem.<\/p>\n<p>Wia\u0142 ciep\u0142y, po\u0142udniowy wiaterek. Postawili\u015bmy CodeZero i po p\u0142askim morzu Fayka cichutko sun\u0119\u0142a przywo\u0142uj\u0105c b\u0142ogi u\u015bmiech na okr\u0105g\u0142\u0105 twarz armatora. Do Tallinna dop\u0142yn\u0119li\u015bmy w nieca\u0142e dwie doby. Czasami wiatr siada\u0142 praktycznie do zera w\u00f3wczas wspomagali\u015bmy si\u0119 silnikiem, ale generalnie CodeZero by\u0142 w u\u017cyciu przez ca\u0142y czas. Nie potrafi\u0119 dzisiaj przypomnie\u0107 sobie co mnie natchn\u0119\u0142o do zam\u00f3wienia tego \u017cagla, ale to by\u0142a jedna z najlepszych decyzji podczas budowy Fayki. Z zebranych do\u015bwiadcze\u0144 mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jest to doskona\u0142y \u017cagiel na kursy od pe\u0142nego fordewindu do pe\u0142nego bajdewindu. Fayka p\u0142ynie na CodeZero do 50\u00ba wiatru pozornego. A zakres si\u0142y wiatru przy kt\u00f3rym CodeZero lubi pracowa\u0107 to 5-20knt. Wiatr idealny to baksztag 15-18knt w\u00f3wczas Fayka wyci\u0105ga 6-7 w\u0119z\u0142\u00f3w \ud83d\ude42 Powy\u017cej dwudziestu w\u0119z\u0142\u00f3w trzeba go szybko zwin\u0105\u0107, bo przy wielko\u015bci 80 m\u00b2 mog\u0105 by\u0107 k\u0142opoty&#8230; o czym przekonali\u015bmy si\u0119 bole\u015bnie na rejsie FaykaSAFE.<\/p>\n<p>P\u0142yn\u0119li\u015bmy sobie spokojnie, trzy wachty, cieplutko, pogoda znakomita, w nocy jasno, \u015bwietne jedzonko &#8211; Wiesia oczywi\u015bcie przygotowa\u0142a s\u0142oiczki z obiadkami, Rafa\u0142ek zakupi\u0142 znakomite winka. Oczywi\u015bcie w trakcie p\u0142yni\u0119cia tylko jedno winko na pi\u0119\u0107 os\u00f3b do posi\u0142ku.<\/p>\n<p>Do Tallina dotarli\u015bmy 11-tego w po\u0142udnie. Dawno nie by\u0142em jachtem w stolicy Estonii, wcze\u015bniej jedyn\u0105 mo\u017cliwo\u015bci\u0105 cumowania by\u0142a Pirita &#8211; marina zlokalizowana ponad pi\u0119\u0107 kilometr\u00f3w od star\u00f3wki i po\u0142o\u017cona w dawnym centrum olimpijskim &#8211; z czas\u00f3w olimpiady w Moskwie w 1980. W\u00f3wczas zawody \u017ceglarskie by\u0142y rozgrywane w Esto\u0144skiej Republice Radzieckiej. Po\u0142o\u017cenie tej mariny dla \u017ceglarzy jest troszk\u0119 niewygodne. Esto\u0144czycy jakie\u015b pi\u0119\u0107 lat temu doszli do podobnego wniosku, odkroili jeden z promowych basen\u00f3w portowych i zbudowali pi\u0119kn\u0105 nowoczesn\u0105 marin\u0119 praktycznie w centrum miasta. Na star\u00f3wk\u0119 idzie si\u0119 pieszo z dziesi\u0119\u0107 minut. Jedyny problem to wsp\u00f3\u0142dzielenie wej\u015bcia do portu i mariny ze statkami i promami. Dlatego na wej\u015bciu do mariny trzeba przez radio skontaktowa\u0107 si\u0119 z kapitanatem i ustali\u0107 moment wej\u015bcia. Kapitanat podaje dok\u0142adn\u0105 godzin\u0119 i czas trwania okienka czasowego. U nas by\u0142o to 10 minut. Zacz\u0119li\u015bmy wi\u0119c kr\u0105\u017cy\u0107 przy wej\u015bciu do portu czekaj\u0105c na sw\u00f3j czas&#8230; a\u017c dostali\u015bmy opierdziel, \u017ce mamy spiernicza\u0107, bo zaraz nas rozjedzie jaki\u015b prom. Ooppss faktycznie &#8211; zawin\u0119li\u015bmy si\u0119 i dalej grzecznie kr\u0105\u017cyli\u015bmy ju\u017c z boczku. Potem ognia wjazd do kana\u0142u i zacumowanie w marinie.<\/p>\n<p>Wprawdzie na Fayce jest wygodny prysznic, ale ka\u017cdy chcia\u0142 si\u0119 wyk\u0105pa\u0107 na sta\u0142ym l\u0105dzie, potem chwilka na ogarni\u0119cie si\u0119 i polecieli\u015bmy zwiedza\u0107 star\u00f3wk\u0119. Poniewa\u017c nast\u0119pnym portem mia\u0142 by\u0107 ju\u017c SPB, musieli\u015bmy si\u0119 odprawi\u0107 celnie i paszportowo. I tu mi\u0142e zaskoczenie. Pani w biurze mariny zapyta\u0142a na kt\u00f3r\u0105 godzin\u0119 ma um\u00f3wi\u0107 urz\u0119dnik\u00f3w, bo to oni podje\u017cd\u017caj\u0105 do mariny by \u017ceglarzom by\u0142o wygodniej. Kopara mi opad\u0142a z hukiem.<\/p>\n<p>Um\u00f3wi\u0142em odpraw\u0119 na dwudziest\u0105 pierwsz\u0105.<\/p>\n<p>Troszk\u0119 pozwiedzali\u015bmy, potem obiadek, potem dalej zwiedzanie, fotki, potem deserek, kawka i dalej zwiedzanie. Tallin jest \u015bliczny, taka miniaturowa hanzeatycka pere\u0142ka. Oko\u0142o dwudziestej zrobili\u015bmy zakupy &#8211; spo\u017cywcze, ogarn\u0119li\u015bmy jacht i jak by\u0142o om\u00f3wione o dwudziestej pierwszej pojawili si\u0119 policjanci. Stoj\u0105c przy burcie jachtu dokonali odprawy i byli\u015bmy gotowi do dalszej drogi. Dwudziesta druga, zameldowanie si\u0119 kapitanacie, port otwarty, cumy oddane, jedziemy&#8230; idylla trwa\u0142a&#8230;<\/p>\n<p>Wiaterek nieznacznie st\u0119\u017ca\u0142, ale nadal by\u0142 przyjemny, nie stawiali\u015bmy ju\u017c CodeZero tylko zestaw \u017cagli podstawowych i pojechali\u015bmy dalej. Tak sobie p\u0142yn\u0119li\u015bmy, a tu nagle Sam, kt\u00f3ry sterowa\u0142 m\u00f3wi spokojnie: &#8222;S\u0142awek, co\u015b si\u0119 dzieje z ekranem, w\u0142\u0105cza si\u0119 i wy\u0142\u0105cza na przemian&#8230;&#8221; Po paru sekundach krzyk z do\u0142u, \u017ce co\u015b si\u0119 chyba pali&#8230; Skoczy\u0142em jak pantera do wn\u0119trza jachtu, a tu z tablicy rozdzielczej wydobywa si\u0119 dym, otworzy\u0142em j\u0105 i widz\u0119 roz\u017carzony do bia\u0142o\u015bci kabel, na kt\u00f3rym nie ma ju\u017c izolacji. Ten kabel spad\u0142 na inne kable i zacz\u0105\u0142 je przepala\u0107. B\u0142yskawicznie otworzy\u0142em z\u0119z\u0119 i od\u0142\u0105czy\u0142em g\u0142\u00f3wny kabel od akumulatora. Ufff. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce akumulator na fali przesun\u0105\u0142 si\u0119 nieco i dotkn\u0105\u0142 do masy jachtu, to spowodowa\u0142o zwarcie w chartploterze i szlag trafi\u0142 zasilanie od radaru. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em narz\u0119dzia, pousuwa\u0142em spalone kable, powymienia\u0142em je na nowe, umocowa\u0142em akumulatory, odpali\u0142em wszystko na nowo. Instalacja dzia\u0142a, tylko radar nie chodzi. Pisz\u0105c te s\u0142owa mam ju\u017c um\u00f3wione oddanie radaru i chartplotera do serwisu Furuno w Gdyni. Mam nadziej\u0119, \u017ce koszt naprawy mnie nie zabije&#8230;<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie win\u0119 za t\u0119 sytuacj\u0119 ponosz\u0119 w ca\u0142o\u015bci ja, a raczej moja ch\u0119\u0107 p\u0142ywania ju\u017c teraz natychmiast. Docelowa instalacja elektryczna jest zaprojektowana, ale jej wykonanie potrwa ze dwa miesi\u0105ce i b\u0119dzie kosztowa\u0142o sporo pieni\u0119dzy. No i to do\u015bwiadczenie nauczy\u0142o mnie, \u017ce nie mog\u0119 pozwoli\u0107 sobie na \u017cadne kompromisy. Mi\u0119dzy innymi zakupi\u0142em komplet nowych kabli do zrobienia CA\u0141EJ instalacji. Wszystkie nowe kable s\u0105 kablami SIHF &#8211; w podw\u00f3jnej izolacji silikonowej, odporne na wysokie temperatury, bez halogenkowe, o \u017cy\u0142ach cynowanych, z zachowaniem grubo\u015bci kabli co najmniej podw\u00f3jnie przekraczaj\u0105cym wyliczone przekroje. Gdyby\u015bcie chcieli kupi\u0107 takie kable to polecam Wam firm\u0119 <a href=\"http:\/\/www.bwhe.pl\/\">BHWE<\/a>. Kpt. Wiesiek Skotnicki &#8211; w\u0142a\u015bciciel tej firmy i pi\u0119knego jachtu <a href=\"http:\/\/www.pacifica.pl\">Pacifica<\/a> obieca\u0142, \u017ce ka\u017cdy kto powo\u0142a si\u0119 na Fayk\u0119 dostanie dobre ceny&#8230; A ponad 200 metr\u00f3w dobrego kabla o cynowanych \u017cy\u0142ach 1.5mm\u00b2 i 2.5mm\u00b2 w kolorze czerwonym i czarnym b\u0119d\u0119 na wiosn\u0119 mia\u0142 do oddania za darmo.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c Fayka b\u0119dzie jednym z nielicznych jacht\u00f3w w Polsce wyposa\u017conych w system CZone firmy BEP Marine, um\u00f3wi\u0142em si\u0119 z Panem Tomaszem Jankowskim, z firmy Eljacht, \u017ce po\u015bwi\u0119c\u0119 temu systemowi oddzielny wpis na blogu. Oczywi\u015bcie w zamian wycygani\u0142em bardzo dobre warunki zakupu.<\/p>\n<p>Po opanowaniu sytuacji kontynuowali\u015bmy rejs.<\/p>\n<p>Tego samego dnia zacz\u0119\u0142y si\u0119 k\u0142opoty z kuchenk\u0105. Najpierw zacz\u0119\u0142a kopci\u0107, strasznie kopci\u0107, a potem ca\u0142kiem przesta\u0142a dzia\u0142a\u0107. Nie pomaga\u0142o pompowanie paliwa gruszk\u0105, resetowanie i r\u00f3\u017cne czary. Nie dzia\u0142a\u0142a i koniec. Po w\u0142\u0105czeniu pokazywa\u0142a po chwili b\u0142\u0105d i tyle. Dzia\u0142a\u0142 tylko piekarnik i to te\u017c kopc\u0105c, cho\u0107 nie tak mocno jak wcze\u015bniej kuchenka. Do ko\u0144ca rejsu gotowali\u015bmy wszystko w piekarniku. W zasadzie to Wiesia gotowa\u0142a. Po raz kolejny moja \u017conka udowodni\u0142a, \u017ce tytu\u0142 MasterChef nale\u017cy si\u0119 jej bez dw\u00f3ch zda\u0144. Nie do\u015b\u0107, \u017ce Wiesia gotuje smacznie i zdrowo to jeszcze bez u\u017cycia kuchni \ud83d\ude09 Musicie j\u0105 nam\u00f3wi\u0107 by wyda\u0142a poradnik. &#8222;Jak wy\u017cywi\u0107 na morzu czterech facet\u00f3w, maj\u0105c do dyspozycji tylko kopc\u0105cy piekarnik&#8221;<\/p>\n<p>I w Petersburgu i w Helsinkach pr\u00f3bowali\u015bmy znale\u017a\u0107 serwis, ale w Petersburgu to by\u0142 weekend, a w Helsinkach wskazani na stronie Wallas&#8217;a fachowcy olali nas, nawet nie odbieraj\u0105c telefonu. Po powrocie z rejsu zaj\u0105\u0142em si\u0119 napraw\u0105 kuchni &#8211; poniewa\u017c jest to bardzo ciekawa historia po\u015bwi\u0119ci\u0142em jej oddzielny artyku\u0142.<\/p>\n<p>W\u00f3wczas przypomnia\u0142em sobie, \u017ce mam czajnik elektryczny na 12V &#8211; dzia\u0142a toto wolno, ale herbatk\u0119 czy kawk\u0119 da si\u0119 zrobi\u0107.<\/p>\n<p>Droga do Petersburga jest do\u015b\u0107 nudna, bo p\u0142ynie si\u0119 w\u0105sk\u0105 wyznaczon\u0105 rut\u0105 (tras\u0105 na morzu) po obu stronach maj\u0105c rosyjskie poligony. Wi\u0119c zjecha\u0107 w bok si\u0119 nie da. Zreszt\u0105 od wej\u015bcia w obszar w\u00f3d rosyjskich, przejmuje was Traffic Controll i ka\u017c\u0105 meldowa\u0107 si\u0119 co trzy, cztery godziny na kolejnych bojach i pozycjach. Szczerze m\u00f3wi\u0105c nie s\u0105dz\u0119 by to by\u0142a jaka\u015b z\u0142o\u015bliwa inwigilacja, raczej dba\u0142o\u015b\u0107 o bezpiecze\u0144stwo i porz\u0105dek na rucie, zat\u0142oczonej jak ma\u0142o kt\u00f3ra. Do tego pa\u0142\u0119taj\u0105cy si\u0119 mi\u0119dzy statkami jacht na \u017caglach&#8230;<\/p>\n<p>Procedura podej\u015bcia do SPB jest taka, \u017ce najpierw nale\u017cy stan\u0105\u0107 w Kronsztadzie, gdzie znajduje si\u0119 biuro celnik\u00f3w i pogranicznik\u00f3w. Dojechali\u015bmy tam trzynastego w pi\u0105tek oko\u0142o siedemnastej. Na miejscu by\u0142 ju\u017c pracownik Pana Vladimira Ivankiva, agenta pomagaj\u0105cego nam we wszystkich papierkach. W try miga przeszli\u015bmy kontrol\u0119 paszportow\u0105. \u0141adna i mi\u0142a Pani Oficer, obejrza\u0142a jacht, pogada\u0142a ze mn\u0105 troszk\u0119, potem podbi\u0142a paszporty i OK.\u00a0 Kontrola celna troszk\u0119 si\u0119 przed\u0142u\u017cy\u0142a, pan celnik musia\u0142 dojecha\u0107 z Pitra i czekali\u015bmy sobie gaw\u0119dz\u0105c na kei. Przy kei by\u0142a te\u017c zacumowana malutka \u0142\u00f3deczka, po bli\u017cszym przyjrzeniu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to jest zwyczajna mazurska Sasanka. Na tej Sasance p\u0142yn\u0105\u0142 starszy Pan &#8211; emeryt z Niemiec. Ten Pan i jego agentka spytali nas czy mogliby\u015bmy podholowa\u0107 go do Petersburga, bo nie ma steru. Pan opowiedzia\u0142 nam, \u017ce gdy p\u0142yn\u0105\u0142 tutaj, na trzydzie\u015bci mil od Kronsztadu urwa\u0142 mu si\u0119 ster. Zawo\u0142a\u0142 po pomoc na radiu, a Rosjanie oczywi\u015bcie mu j\u0105 pos\u0142ali &#8211; niestety pos\u0142ali mu statek. Sasanka na holu za statkiem prawie fruwa\u0142a w powietrzu. Wiec Edi (tak ma na imi\u0119 ten Pan) prze\u017cy\u0142 kilkana\u015bcie godzin horroru. Zreszt\u0105 wspomnia\u0142, \u017ce na nogach jest ju\u017c od trzydziestu godzin i ledwo \u017cyje. Oczywi\u015bcie zgodzili\u015bmy si\u0119 go podholowa\u0107. Pani Agentka pokaza\u0142a nam, gdzie jest um\u00f3wiony d\u017awig. Na marginesie, to gdyby\u015bcie wybierali si\u0119 do Petersburga jachtem, gor\u0105co polecam wam skorzystanie z us\u0142ug agenta. Gdy wszystko jest cacy, nie ma w zasadzie takiej potrzeby. Ale jak cokolwiek si\u0119 zadzieje to agent ma swoje kontakty.<\/p>\n<p>Mail do Pana Vladimira: vladimir@sailrussia.spb.ru<\/p>\n<p>Oko\u0142o dwudziestej pojawi\u0142 si\u0119 Pan celnik, nawet nie wchodzi\u0142 na jacht. Zrobi\u0142 papiery, pogadali\u015bmy chwilk\u0119 (jak dobrze, \u017ce nie ca\u0142kiem ola\u0142em rosyjski w szkole \ud83d\ude42 Gdy Pan celnik dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce sam zbudowa\u0142em Fayke, nie m\u00f3g\u0142 wyj\u015b\u0107 z podziwu. Powiedzia\u0142 po angielsku: &#8222;Wow, my full respect Sir&#8221;.<\/p>\n<p>Piecz\u0105tki przybite, ogarn\u0119li\u015bmy si\u0119, wzi\u0119li\u015bmy Sasank\u0119 na sznurek i w drog\u0119. Po dwustu metrach ukaza\u0142o si\u0119, \u017ce biedna Sasanka bez steru za czternastotonow\u0105 Fayk\u0105 lata na prawo i lewo. Nie do opanowania. Tak si\u0119 nie da\u0142o. Wyhamowali\u015bmy i przyci\u0105gn\u0119li\u015bmy j\u0105 do burty. Przywi\u0105zali\u015bmy r\u00f3wnolegle i pojechali\u015bmy. Edi pada\u0142 na nos, ale jeszcze opowiedzia\u0142 nam, \u017ce w ubieg\u0142ym roku zrzuci\u0142 swoj\u0105 \u0142\u00f3dk\u0119 na Dunaju w Bawarii, przep\u0142yn\u0105\u0142 ca\u0142\u0105 rzek\u0119 mijaj\u0105c Niemcy, Austri\u0119, S\u0142owacj\u0119, W\u0119gry, Chorwacj\u0119, Serbi\u0119, Bu\u0142gari\u0119, Rumuni\u0119 wyp\u0142yn\u0105\u0142 na Morze Czarne. Z stamt\u0105d prze cie\u015bnin\u0119 Bosfor, Morze Egejskie, Morze, Jo\u0144skie, Adriatyk dop\u0142yn\u0105\u0142 do S\u0142owenii, gdzie za\u0142adowa\u0142 \u0142\u00f3dk\u0119 z powrotem na przyczep\u0119. I co mo\u017cna? Mo\u017cna! Trzeba tylko chcie\u0107 i mie\u0107 jaja. Na pytanie dlaczego Sasanka &#8211; powiedzia\u0142 mi, \u017ce to by\u0142a najta\u0144sza \u0142\u00f3dka jak\u0105 m\u00f3g\u0142 kupi\u0107.<\/p>\n<p>Droga do Petersburga z Kronsztadu wiedzie przez zatok\u0119 Newsk\u0105. Jest to w zasadzie jezioro &#8211; bardzo p\u0142ytkie &#8211; 0.5-1 m g\u0142\u0119boko\u015bci w kt\u00f3rym przekopane s\u0105 kana\u0142y dla \u017ceglugi. Trzeba si\u0119 ich bardzo dok\u0142adnie trzyma\u0107 inaczej mo\u017cna zaparkowa\u0107 na piachu. Zreszt\u0105 gdy manewrowali\u015bmy przywi\u0105zuj\u0105c \u0142\u00f3dk\u0119 Ediego, rosyjski statek zawo\u0142a\u0142 na na radiu i zapyta\u0142 jaki jest nasz cel podr\u00f3\u017cy, gdy powiedzieli\u015bmy, \u017ce Piter odpowiedzia\u0142 nam, \u017ce w takim razie rekomenduje zmian\u0119 kursu, bo jedziemy prosto na mielizn\u0119. Mia\u0142 kurd\u0119 racj\u0119, zagapili\u015bmy si\u0119 w czasie tych manewr\u00f3w.<\/p>\n<p>Droga jest d\u0142uga, prawie dwadzie\u015bcia mil. Wi\u0119c do marinki, gdzie Edi mia\u0142 um\u00f3wiony d\u017awig, dotarli\u015bmy ok. trzeciej nad ranem. Zostawili\u015bmy go przy d\u017awigu (tam ju\u017c czekali ludzie) wykr\u0119cili\u015bmy i pop\u0142yn\u0119li\u015bmy do naszej mariny. Niestety w czasie manewrowania z Sasank\u0105 u boku, jaki\u015b patyk dosta\u0142 si\u0119 w \u015brub\u0119 steru strumieniowego i zacz\u0119\u0142o to wy\u0107 i zgrzyta\u0107 tak, \u017ce ba\u0142em si\u0119 u\u017cywa\u0107 strumieni\u00f3wki. A na rzece przy pr\u0105dzie 2-3 w\u0119z\u0142y przyda\u0142aby si\u0119. W naszej marinie zacumowali\u015bmy o czwartej rano. Podobnie jak w Tallinie &#8211; nowiutka nowoczesna marina Krestovski YC. Pe\u0142ny serwis, nowe Y-bomy, nowe pirsy, cud mi\u00f3d i orzeszki. I to bez \u017cadnych podtekst\u00f3w. Jedyna wada to kilka g\u0142o\u015bnych dyskotek w pobli\u017cu. Ale gdy kto\u015b staje jachtem w centrum du\u017cego \u017cywego miasta, to nie mo\u017ce zbytnio grymasi\u0107.<\/p>\n<p>Zanim poszli\u015bmy spa\u0107 poucztowali\u015bmy troszk\u0119. Sam mia\u0142 na t\u0119 okazj\u0119 przywiezion\u0105 specjaln\u0105 flaszk\u0119 Whiskey. By\u0142a to kolekcjonerska buteleczka &#8222;Single Oak Project&#8221;.\u00a0 Dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t sze\u015b\u0107 ameryka\u0144skich d\u0119b\u00f3w zosta\u0142o wybranych i \u015bci\u0119tych, z ka\u017cdego z zrobiono beczki z g\u00f3rnej i z dolnej cz\u0119\u015bci. Da\u0142o to \u0142\u0105cznie 192 r\u00f3\u017cne kombinacje smak\u00f3w. Do tego by\u0142a karteczka do wype\u0142nienia wra\u017ce\u0144 smakowych. Mo\u017cliwo\u015b\u0107 wys\u0142ania do producenta ankiety itd. Jednak gdy BSB (Biali S\u0142owia\u0144scy Barbarzy\u0144cy) z s\/y Fayka dorwali si\u0119 do tej flaszki, to po chwili nie by\u0142o nawet wspomnienia.\u00a0 Dopili\u015bmy si\u0119 winkiem, piwkiem, w\u00f3deczk\u0105, zapalili\u015bmy cygarka, pogadali\u015bmy i poszli\u015bmy spa\u0107.<\/p>\n<p>Wygramolili\u015bmy si\u0119 oko\u0142o jedenastej. \u015aniadanko i dawaj zwiedza\u0107. Do nocy zwiedzali\u015bmy. W w zasadzie tylko lizali\u015bmy po wierzchu. Na Petersburg trzeba przeznaczy\u0107 ze dwa tygodnie co najmniej. Ca\u0142e popo\u0142udnie sp\u0119dzili\u015bmy w Ermita\u017cu, cho\u0107 to tylko przebiegni\u0119cie dla pierwszego wra\u017cenia. Po sze\u015bciu godzinach takiego przebiegania mieli\u015bmy do\u015b\u0107.\u00a0 Na obiad zabra\u0142em towarzystwo do \u015bwietnej gruzi\u0144skiej restauracji z muzyk\u0105 na \u017cywo. Cudowne jedzenie. By\u0142em w tej restauracji ju\u017c trzy razy, zawsze by\u0142o rewelacyjnie. Polecam gor\u0105co.<\/p>\n<p>Na nast\u0119pny dzie\u0144 zaplanowali\u015bmy wycieczk\u0119 do pa\u0142acu w Carskim Siole. Sam na noc poszed\u0142 na dyskotek\u0119 umacnia\u0107 przyja\u017a\u0144 Rosyjsko-Ameryka\u0144sk\u0105 i rano nie dawa\u0142 oznak \u017cycia, wi\u0119c zostawili\u015bmy mu SMS&#8217;a i pojechali\u015bmy sami. Pogoda by\u0142a bardzo \u0142adna, a my za\u017cyli\u015bmy jazdy rosyjskim poci\u0105giem i autobusem. Do pa\u0142acu nie dali\u015bmy rady wej\u015b\u0107. Z racji niedzieli kolejka by\u0142a gigantyczna. Ale obejrzeli\u015bmy park, ma\u0142e budynki pa\u0142acowe, pospacerowali\u015bmy. By\u0142o bardzo przyjemnie.<\/p>\n<p>A w poniedzia\u0142ek ko\u0144czy\u0142y nam si\u0119 ju\u017c wizy wi\u0119c musieli\u015bmy si\u0119 zbiera\u0107. Jeszcze ma\u0142e zwiedzanko, kawka, zakupy i w drog\u0119. O szesnastej oddali\u015bmy cumy, podjechali\u015bmy do stacji paliwowej, zatankowali\u015bmy za wszystkie posiadane ruble. Potem w drodze stwierdzili\u015bmy, \u017ce jeste\u015bmy g\u0142upi, bo przy cenie nieca\u0142ych 3 PLN za litr powinni\u015bmy zatankowa\u0107 do pe\u0142na ze trzysta pi\u0119\u0107dziesi\u0105t litr\u00f3w, a nie skromne sto czterdzie\u015bci&#8230;<\/p>\n<p>Do Kronsztadu dop\u0142yn\u0119li\u015bmy po dwudziestej (biuro dzia\u0142a do 21&#8217;szej) szybka odprawa, \u015bci\u0105gniecie pogody, kolacja\u00a0 i dalej w drog\u0119. A wiaterek ju\u017c wtedy zaczyna\u0142 t\u0119\u017ce\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Wia\u0142o z zachodu &#8211; wi\u0119c &#8222;w mord\u0119&#8221;, halsowanie na w\u0105skiej rucie, pomi\u0119dzy statkami to prawdziwa mord\u0119ga, zjecha\u0107, nie mo\u017cna, bo ruskie poligony po obu stronach.<\/p>\n<p>Jako\u015b musieli\u015bmy prze\u017cy\u0107 te sto czterdzie\u015bci mil do Helsinek&#8230;<\/p>\n<p>No i prze\u017cyli\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p>Zaj\u0119\u0142o nam to dwie doby walki pod wiatr. Generalnie wia\u0142o ca\u0142y czas od 30 w\u0119z\u0142\u00f3w w g\u00f3r\u0119. W pewnym momencie by\u0142o nawet 47 w\u0119z\u0142\u00f3w &#8211; czyli 9+ Bf. P\u0142yn\u0119li\u015bmy na zrefowanym grocie i zrefowanej genui. Mieli\u015bmy te\u017c odpalony silnik, bo przy takim ruchu statk\u00f3w i w\u0105skiej rucie ci\u0119\u017cko by\u0142o i\u015b\u0107 ostro pod wiatr. Wszyscy byli mile zaskoczeni jak dobrze Fayka radzi sobie w takich warunkach. Ci\u0119\u017car i kszta\u0142t kad\u0142uba sprawiaj\u0105, \u017ce \u0142adnie wcina si\u0119 w fale, nie t\u0142uk\u0105c po nich zbytnio. Oczywi\u015bcie czasami jaka\u015b zab\u0142\u0105kana fala sieknie w burt\u0119, wywo\u0142uj\u0105c nieprzyjemny odg\u0142os walenia w b\u0119ben, ale to si\u0119 zawsze zdarza. Przechy\u0142 te\u017c by\u0142 do zniesienia, cho\u0107 spanie w mesie nie nale\u017ca\u0142o do \u0142atwych. Fayka jest zaprojektowana dla wygodnej podr\u00f3\u017cy czterech os\u00f3b.<\/p>\n<p>W pewnym momencie, gdy do Helsinek p\u0142yn\u0119\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 marnie, zapyta\u0142em za\u0142ogi czy mo\u017ce rozwa\u017cymy odpuszczenie i pop\u0142yni\u0119cie do Tallina. Decyzja by\u0142a szybka i m\u0119ska &#8211; damy rad\u0119. No i dali\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p>Do Helsinek dotarli\u015bmy siedemnastego oko\u0142o dwudziestej. Zd\u0105\u017cy\u0142em zapomnie\u0107 swoje do\u015bwiadczenia z Fi\u0144sk\u0105 Stra\u017c\u0105 Przybrze\u017cn\u0105 i jak ta ostatnia ciapa obra\u0142em kurs na marin\u0119. Na dwie mile przed marin\u0105 dogoni\u0142a na motor\u00f3wka z pogranicznikami i wywrzeszczeli, \u017ce mamy zawraca\u0107 do odprawy i pop\u0142yn\u0105\u0107 za nimi. Zawr\u00f3cili\u015bmy i pop\u0142yn\u0119li\u015bmy &#8211; ze cztery mile w jedn\u0105 stron\u0119. Razem na sam\u0105 drog\u0119 prawie dwie godziny w plecy. Do tego obrabiali papiery z godzin\u0119, a gdy przyszli jeden z nich wetkn\u0105\u0142 mi do ust alkomat burkn\u0105wszy &#8211; dmucha\u0107. Nie \u017cadne tam, &#8222;Czy by\u0142by Pan tak uprzejmy i rozwa\u017cy\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 podmuchania w alkomat&#8221; nie nie nie &#8211; po prostu rurka do japy i blow. Bogu nich b\u0119d\u0105 dzi\u0119ki, \u017ce nie otworzy\u0142em sobie piwka b\u0119d\u0105c tak blisko mariny \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Do mariny dotarli\u015bmy w efekcie o p\u00f3\u0142nocy. Po zacumowaniu, pod\u0142\u0105czeniu pr\u0105du podszed\u0142em szuka\u0107 biura. Na furtce by\u0142a karteczka, \u017ce cumowanie bez uprzedniego uzgodnienia b\u0119dzie karane dodatkow\u0105 kwot\u0105 150 EUR. Podany by\u0142 te\u017c numer telefonu. Zadzwoni\u0142em. Oczywi\u015bcie w\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 automatyczna sekretarka. Nagra\u0142em si\u0119 i uzna\u0142em, \u017ce to by\u0142o wcze\u015bniejsze uzgodnienie. Rano zameldowa\u0142em si\u0119 w marinie, nie by\u0142o mowy o jakiejkolwiek karze. Ale wyt\u0142umaczy\u0142em Paniom w recepcji, \u017ce informacj\u0119 o karze mo\u017cna przeczyta\u0107 dopiero po zacumowaniu, co wydaje si\u0119 do\u015b\u0107 s\u0142abe. No to za dwie godziny pojawili si\u0119 Panowie z wkr\u0119tark\u0105 i przy ka\u017cdym stanowisku przykr\u0119cili tabliczki informuj\u0105ce, \u017ce &#8222;cumowanie bez uprzedniego &#8230;.&#8221; sic.<\/p>\n<p>Tym razem ju\u017c bez zbytniego pija\u0144stwa, kolacyjka i lulu.<\/p>\n<p>Od rana zwiedzanie Helsinek, jedzonko na mie\u015bcie, drobne zakupy, kartki pocztowe do rodzinki i znajomych. Ja bezskutecznie pr\u00f3bowa\u0142em dodzwoni\u0107 si\u0119 do serwisu Wallas&#8217;a , ale nawet Panie z biura mariny nie da\u0142y rady. D\u0142u\u017cej ni\u017c dob\u0119 w Helsinkach nie mogli\u015bmy zosta\u0107, bo Sam mia\u0142 ju\u017c delikatne ci\u015bnienie na powr\u00f3t do pracy, a jeszcze sporo morza by\u0142o do zaorania.<\/p>\n<p>O dwudziestej oddali\u015bmy cumy, podjechali\u015bmy do CPN&#8217;u i zatankowali\u015bmy 156 litr\u00f3w po nieco ponad eurasek za litr. A mogli\u015bmy g\u0142upki zatankowa\u0107 w Pitrze.<\/p>\n<p>Droga powrotna do G\u00f3rek 420 mil zaj\u0119\u0142a nam ponad trzy doby, jeszcze dwa razy wiaterek osi\u0105ga\u0142 wi\u0119cej ni\u017c 45 w\u0119z\u0142\u00f3w, deszcz pada\u0142 momentami poziomo, dwa razy wp\u0142yn\u0119li\u015bmy w burz\u0119 z piorunami. By\u0142o do\u015b\u0107 zimno &#8211; tak \u017ce Wiesia nawet u\u017cywa\u0142a na noc do za\u015bni\u0119cia termforek, kt\u00f3ry dosta\u0142em na gwiazdk\u0119 od Miko\u0142aja. Zabawa na ca\u0142ego. Na odcinek Helsinki &#8211; zachodni cypel Esto\u0144skiej wyspy Hiiumaa zu\u017cyli\u015bmy du\u017c\u0105 cze\u015b\u0107 paliwa, bo znowu trzeba by\u0142o rze\u017abi\u0107 pod wiatr. Pogoda tak nas zabawia\u0142a do wej\u015bcia do zatoki Gda\u0144skiej. Na wysoko\u015bci Rozewia jakie\u015b 40 mil od celu &#8222;wy\u0142\u0105czyli wiatr&#8221; przy jego &#8222;sile&#8221; r\u00f3wnej 4 w\u0119z\u0142y Fayka robi\u0142a 1.5 w\u0119z\u0142a &#8211; wychodzi\u0142o, \u017ce jeszcze ze trzy dni p\u0142yni\u0119cia. Trzeba by\u0142o odpali\u0107 motorek. W rezerwowym baniaku mi\u0119li\u015bmy ostatnie 20 litr\u00f3w paliwa. Wla\u0142em je do zbiornika. W tym momencie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pompa nie chce pompowa\u0107 paliwa do zbiornika rozchodowego. Uznali\u015bmy, \u017ce jest go tak ma\u0142o, i\u017c rozla\u0142o si\u0119 po dnie zbiornika i rurka zasysaj\u0105ca nie si\u0119ga. Potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce problem by\u0142 z nieszczelnym filtrem i tzw zasysaniem fa\u0142szywego powietrza. Jak by nie patrzy\u0142 w zbiorniku rozchodowym mi\u0119li\u015bmy ze trzydzie\u015bci\u00a0 litr\u00f3w, morze p\u0142askie jak st\u00f3\u0142 a do przebycia prawie czterdzie\u015bci mil. Podjechali\u015bmy z dziesi\u0119\u0107 mil od mariny i uzna\u0142em, \u017ce nie mo\u017cemy dalej p\u0142yn\u0105c na silniku, bo nie b\u0119dziemy mi\u0119li na manewry portowe. Postawili\u015bmy CodeZero i robi\u0105c 1.5 w\u0119z\u0142a p\u0142yn\u0119li\u015bmy powolutku. Na pi\u0119\u0107 mil przed marin\u0105 i ta resztka wiatru zdech\u0142a. Zadzwoni\u0142em do Seby. Seba um\u00f3wi\u0142 si\u0119 z bosmanem z Mariny, \u017ce w sytuacji, gdy ju\u017c nam si\u0119 sko\u0144czy na amen rzucamy kotwic\u0119, a bosman po nas przyp\u0142ynie. Mieli\u015bmy wi\u0119c za\u0142atwiony backup. W tym momencie dozna\u0142em ol\u015bnienia. Skoro w zbiorniku rozchodowym rurka te\u017c jest nad dnem to mo\u017ce da si\u0119 co\u015b z niego wys\u0105czy\u0107? Zbiornik rozchodowy ma na dnie zaw\u00f3r, spu\u015bcili\u015bmy do ma\u0142ego baniaka ze cztery litry paliwa. Pod\u0142\u0105czy\u0142em ten kanisterek na kr\u00f3tko w\u0119\u017cami do silnika i pojechali\u015bmy. Wiesia, kt\u00f3ra strasznie si\u0119 przejmowa\u0142a t\u0105 sytuacj\u0105, klekn\u0119\u0142a przy silniku i trzyma\u0142a baniaczek, ukosem by silnik zasysa\u0142 do ostatniej kropelki. Kl\u0119cz\u0105c na kolanach przed silnikiem z baniakiem ropy w r\u0119kach zosta\u0142a przez ch\u0142opak\u00f3w nazwana &#8222;Matka Boska Ropaczkowa&#8221;&#8230;<\/p>\n<p>Wjechali\u015bmy w g\u0142\u00f3wki falochronu, potem mi\u0119dzy keje, potem na swoje miejsce, ch\u0142opaki krzykn\u0119li, hamuj, cofnij. Da\u0142em wstecz, silnik pchn\u0105\u0142 Fayk\u0119 do ty\u0142u, jacht zatrzyma\u0142 si\u0119 przy swoim miejscu, a silnik zakaszla\u0142 i zgas\u0142. Zacumowali\u015bmy. W baniaku nie by\u0142o ju\u017c ani kropli paliwa&#8230;<\/p>\n<p>To si\u0119 nazywa optymalizacja koszt\u00f3w rejsu. Nieprawda\u017c?<\/p>\n<p>I tak po 379 godzinach rejsu, z czego 308 p\u0142yni\u0119cia, po 1 232 przep\u0142yni\u0119tych milach morskich Fayka bezpiecznie stan\u0119\u0142a przycumowana na swoim miejscu przy kei w G\u00f3rkach. Byli\u015bmy zm\u0119czeni, ale naprawd\u0119 szcz\u0119\u015bliwi, \u017ce uda\u0142o si\u0119 tego dokona\u0107. W dwa tygodnie do Petersburga i z powrotem to podobno niez\u0142y wyczyn. Gdyby to by\u0142y trzy tygodnie &#8211; mieliby\u015bmy wi\u0119cej czasu na zwiedzanie. Ale c\u00f3\u017c ludzie maj\u0105 swoje ograniczenia &#8211; g\u0142\u00f3wnie w pracy.<\/p>\n<p>Fotki znajdziecie tutaj:\u00a0<a href=\"http:\/\/www.ciunczyk.com\/slawek\/Fayka\/Rejsy\/SPB2014\/index.html\" target=\"_blank\">http:\/\/www.ciunczyk.com\/slawek\/Fayka\/Rejsy\/SPB2014\/index.html<\/a><\/p>\n<p>Tak jak lubicie jest ich sporo \ud83d\ude42<\/p>\n<p>A tras\u0119 poni\u017cej:<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.fayka.pl\/?attachment_id=2391\" rel=\"attachment wp-att-2391\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2391\" src=\"http:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/SPB2014.png\" alt=\"SPB2014\" width=\"780\" height=\"628\" srcset=\"https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/SPB2014.png 780w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/09\/SPB2014-300x241.png 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 780px) 100vw, 780px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>SPB &#8211; tak m\u0142odzi Rosjanie nazywaj\u0105 Sankt Petersburg. Data rejsu: 6 czerwca 2014 &#8211; 22 czerwca 2014 Sk\u0142ad za\u0142ogi: Wiesia, Rafa\u0142, Darek, Sam i ja Z rosyjskimi wizami wklejonymi w paszporty, w pi\u0105tek p\u00f3\u017anym wieczorem ca\u0142a za\u0142oga stawia\u0142a si\u0119 w &hellip; <a href=\"https:\/\/www.fayka.pl\/?page_id=2216\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"parent":2072,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"onecolumn-page.php","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-2216","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2216","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2216"}],"version-history":[{"count":17,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2216\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2404,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2216\/revisions\/2404"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/2072"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2216"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}