{"id":2676,"date":"2016-06-04T10:00:28","date_gmt":"2016-06-04T08:00:28","guid":{"rendered":"http:\/\/www.fayka.pl\/?p=2676"},"modified":"2016-06-28T11:07:08","modified_gmt":"2016-06-28T09:07:08","slug":"fayka2016-bigtrip-etap-pierwszy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.fayka.pl\/?p=2676","title":{"rendered":"Fayka2016.BigTrip &#8211; etap pierwszy"},"content":{"rendered":"<p>Jest sobota rano, pij\u0119 sobie kawk\u0119. Wiesia spisuje dok\u0142adn\u0105 list\u0119 sztaunkow\u0105, Darek pojecha\u0142 na rowerze do sklepu.<\/p>\n<p>Czas, by co\u015b na bloga napisa\u0107&#8230;.<br \/>\nAha. Fayka stoi zacumowana w Oslo, w marinie Frognerkilens B\u00e5tforening. Pogoda za oknem prze\u015bliczna. Czyste niebo, s\u0142oneczko, lekki wiaterek, temperatura ju\u017c ponad 20\u00b0C. Zapowiada si\u0119 upa\u0142 jak wczoraj i przedwczoraj, gdy by\u0142o 28\u00b0C w cieniu. Tak, tak nie myl\u0105 was oczy. Jeste\u015bmy w Norwegii. Wczoraj Bartek ju\u017c polecia\u0142 do Polski, dzisiaj wylatuje Darek, a przylatuj\u0105 Lenka i Mariusz.<\/p>\n<p>A zacz\u0119\u0142o si\u0119 tak&#8230;<\/p>\n<p>Do mariny zjechali\u015bmy w \u015brod\u0119 25 maja. Ja z Bartkiem oko\u0142o dwunastej, Darek troch\u0119 p\u00f3\u017aniej. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 WWW Wielkie Wynoszenie Wszystkiego. Poniewa\u017c od dw\u00f3ch tygodni mam w marinie do w\u0142asnej dyspozycji budk\u0119 na moje rzeczy &#8211; taki ma\u0142y zamykany kontener. Mogli\u015bmy w ko\u0144cu wynie\u015b\u0107 do niego mas\u0119 szpeju, kt\u00f3ry nagromadzi\u0142 si\u0119 w Fayce. Rozmaite w\u0119\u017ce, kable, sklejki, narz\u0119dzia, kartony, folie itd. Rzeczy zwi\u0105zane z budow\u0105, a nie koniecznie potrzebne przy \u017ceglowaniu. No to wyjazd z tym do zachowanka. Darek z Bartkiem kursowali tam i z powrotem. Nie wyobra\u017cacie sobie ile grat\u00f3w mo\u017cna zmie\u015bci\u0107 w takim ma\u0142ym jachcie jak Fayka!!!<br \/>\nA ja w tym czasie ogarnia\u0142em ostatnie drobiazgi: pod\u0142\u0105czenie komputera nawigacyjnego, drobne prace elektryczne. Ch\u0142opaki wyci\u0105gn\u0119li ca\u0142y \u0142a\u0144cuch kotwiczny, umocowali oznaczniki d\u0142ugo\u015bci. Odci\u0119li dwa kawa\u0142ki po 4,5. Jeden poszed\u0142 do mocowania zapasowej kotwicy &#8211; jako \u0142\u0105cznik\/obci\u0105\u017cnik do liny kotwicznej. Drugi kawa\u0142ek poszed\u0142 do dryfkotwy Jordana jako obci\u0105\u017cenie na ko\u0144cu. No i zar\u00f3wno dryfkotwa jak i lina kotwiczna zosta\u0142y zapakowane do work\u00f3w zgodnie z patentem podejrzanym na Selmie.<br \/>\nUmocowali\u015bmy kotwice odebranymi z Zak\u0142adu \u017barna uchwytami. W weekend poprzedzaj\u0105cy odebra\u0142em te\u017c samoster, kt\u00f3ry z Darkiem zamontowali\u015bmy wzbudzaj\u0105c sensacj\u0119 w Marinie \ud83d\ude09 Wtedy te\u017c uruchomili\u015bmy fok sztormowy na samozwrotnej szynie.<br \/>\nDarek za\u0142atwi\u0142 (kupi\u0142) paliwo w beczkach &#8211; 700 litr\u00f3w i ca\u0142y pi\u0105tkowy wiecz\u00f3r do drugiej w nocy przelewali\u015bmy je do zbiornik\u00f3w w kilach.<br \/>\nWracaj\u0105c do \u015brody. Darek umocowa\u0142 tratw\u0119 w koszu zamontowanym na nadbud\u00f3wce, ch\u0142opaki wci\u0105gn\u0119li wszystkie liny do kokpitu,zamontowali CodeZero z nowym fa\u0142em poprawionym przez Dawida z Sail Service. W mi\u0119dzy czasie trwa\u0142a walka do ko\u0144ca Pan\u00f3w Szkutnik\u00f3w. Ale uda\u0142o si\u0119 i Fayka ma pi\u0119kne deski z teaku w kokpicie oraz \u0142adn\u0105 suwklap\u0119 wraz z jej wyko\u0144czeniem w drewnie sapeli. \u0141azienki kapita\u0144skiej nie uda\u0142o si\u0119 sko\u0144czy\u0107 tym razem.<br \/>\nO osiemnastej uznali\u015bmy, \u017ce wi\u0119cej nie robimy i zacz\u0119li\u015bmy sztauowa\u0107 zapasy jedzenia. Obowi\u0105zywa\u0142a zasada &#8222;upycha\u0107 jak si\u0119 da&#8230; potem Wiesia i tak to uporz\u0105dkuje&#8221;.<br \/>\nO p\u00f3\u0142nocy Bartek oznajmi\u0142, \u017ce potrzebuj\u0119 kielicha, bo zaraz padnie. Dziabn\u0119li\u015bmy po maluchu cytrynowej naleweczki dostarczonej przez Agnieszk\u0119. Ch\u0142opak\u00f3w to o\u017cywi\u0142o&#8230; ja pad\u0142em jak kawka. Sko\u0144czyli pakowa\u0107 o pierwszej.<br \/>\nW czwartek 26-tego wstali\u015bmy do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, zjedli\u015bmy \u015bniadanko, zrobili\u015bmy ostatni przegl\u0105d jachtu i&#8230;.<\/p>\n<p>O godzinie 11:20 jacht odda\u0142 cumy ruszaj\u0105c w wielki rejs na Ocean. Najpierw oczywi\u015bcie Ocean Ba\u0142tycki \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Na kei \u017cegnali nas przyjaciele z mariny. To by\u0142o naprawd\u0119 wzruszaj\u0105ce.<\/p>\n<p>Pogoda by\u0142a \u0142adna, cho\u0107 wiatru praktycznie brak. Na Zatoce Gda\u0144skiej by\u0142a do\u015b\u0107 wysoka martwa fala po ostatnich wiatrach. Niestety jeszcze przed Helem wszyscy oddali ho\u0142d Neptunowi lub jak powiedzia\u0142 Bartek &#8222;otworzyli si\u0119 na morze&#8221;.<\/p>\n<p>Ustali\u0142em trzy wachty jednoosobowe wed\u0142ug standardowego schematu 4442244. P\u0142yneli\u015bmy na motoru. Za Helem na otwartym morzu fala uspokoi\u0142a si\u0119 i wiatru nadal nie by\u0142o. \u017bycie na jachcie zacz\u0119\u0142o powoli nabiera\u0107 swojego rytmu.<\/p>\n<p>Na Darka wachcie (0:00-4:00) prze\u0142\u0105czyli\u015bmy zbiornik paliwa na lewy. Po chwili silnik zacz\u0105\u0142 inaczej pracowa\u0107. Darek troch\u0119 zmniejszy\u0142 obroty i dzia\u0142a\u0142 znowu normalnie. Oko\u0142o pi\u0105tej na wachcie Bartka silnik zakrztusi\u0142 si\u0119 i zgas\u0142. Nie da\u0142 si\u0119 ju\u017c uruchomi\u0107 ponownie. Jacht znajdowa\u0142 si\u0119 na wysoko\u015bci Ustki. Oko\u0142o dwudziestu mil morskich na p\u00f3\u0142noc. Postawili\u015bmy \u017cagle i z pr\u0119dko\u015bci\u0105 p\u00f3\u0142tora w\u0119z\u0142a zacz\u0119li\u015bmy p\u0142yn\u0105\u0107 do Ustki. W mi\u0119dzyczasie trwa\u0142y pr\u00f3by uruchomienia silnika. Podejrzenie pad\u0142o na uk\u0142ad paliwowy. Rozkr\u0119cili\u015bmy ca\u0142y od zbiornika rozchodowego, jego filtr\u00f3w, filtr\u00f3w silnika, pompy paliwowej &#8211; paliwo by\u0142o obecne. Oko\u0142o si\u00f3dmej pojawi\u0142 si\u0119 sygna\u0142 kom\u00f3rki. Zadzwoni\u0142em do brata Leszka. Leszek poradzi\u0142 mi by odkr\u0119ci\u0107 przewody z wtryskiwaczy, zakr\u0119ci\u0107 silnikiem i zobaczy\u0107 czy paliwo dochodzi do wtryskiwaczy. Tak zrobili\u015bmy. Ja kr\u0119ci\u0142em, Bartek obserwowa\u0142. I to by\u0142 dobry pomys\u0142. Bartek przyjrza\u0142 si\u0119 temu co wyp\u0142ywa z przewod\u00f3w wtryskiwaczy i oznajmi\u0142, \u017ce to jest woda. Poddali\u015bmy ten p\u0142yn wsp\u00f3lnej analizie i zgodnie stwierdzili\u015bmy, \u017ce to faktycznie woda. To wszystko wyja\u015bnia\u0142o. C\u00f3\u017c trzeba by\u0142o t\u0119 wod\u0119 usun\u0105\u0107. Po wylaniu oko\u0142o trzydziestu litr\u00f3w wody ze zbiornika rozchodowego, przelaniu uk\u0142adu paliwowego czystym paliwem byli\u015bmy gotowi do odpalania silnika. Niestety silnik nie chcia\u0142 elektrycznie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107. Bendix terkota\u0142. My\u015bla\u0142em, \u017ce wy\u0142adowali\u015bmy akumulator rozruchowy. Pod\u0142\u0105czy\u0142em akumulator hotelowy na kr\u00f3tko (prze\u0142\u0105czniki Emergency Parallel jeszcze s\u0105 niepod\u0142\u0105czone). Nic to nie da\u0142o. Bartek zacz\u0105\u0142 przygl\u0105da\u0107 si\u0119 elektronicznemu modu\u0142owi startera. Po otwarciu wydobywa\u0142 si\u0119 z niego dym. Kiszka!<br \/>\nDodzwoni\u0142em si\u0119 do dealera Volvo Penta i dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce modu\u0142 MDI mog\u0119 mie\u0107 dopiero za par\u0119 dni. Po konsultacji doszli\u015bmy do wniosku, \u017ce pewnie pr\u0119dzej i taniej dostan\u0119 ten modu\u0142 w G\u00f6teborgu. To\u0107 to miasto rodzinne Volvo.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie m\u00f3j silnik jest star\u0105 sprawdzon\u0105 konstrukcj\u0105, bez turbo spr\u0119\u017carki, intercooler&#8217;a i innych bajer\u00f3w. Od\u0142\u0105czyli\u015bmy modu\u0142, dwa kable zwarli\u015bmy na kr\u00f3tko jak na filmie akcji iiiii&#8230;. silnik pi\u0119knie odpali\u0142. Wydoby\u0142em ze swoich zasob\u00f3w zwyk\u0142y prze\u0142\u0105czniczek, a Bartek pod\u0142\u0105czy\u0142 go na kabelku do silnika. Odpalanie mieli\u015bmy za\u0142atwione. Gaszenie te\u017c by\u0142o proste. Trzeba otworzy\u0107 komor\u0119 silnikow\u0105 i nacisn\u0105\u0107 d\u017awigni\u0119 odpr\u0119\u017cnika.<\/p>\n<p>Decyzja! Jedziemy do G\u00f6teborgu.<\/p>\n<p>W tym momencie wymy\u015blili\u015bmy, \u017ce Wiesia mo\u017ce przyjecha\u0107 do G\u00f6teborgu, zamiast m\u0119czy\u0107 si\u0119 pi\u0119cioma przesiadkami do Fj\u00e4llbacki. Wiesia bardzo si\u0119 ucieszy\u0142a, bo z Oslo jest bezpo\u015bredni poci\u0105g do G\u00f6teborgu.<\/p>\n<p>Po nast\u0119pnej dobie mijaj\u0105c po drodze Bornholm dop\u0142yn\u0119li\u015bmy do kana\u0142u Falsterbokanal. Chwilk\u0119 poczekali\u015bmy. O jedenastej otwarto most zwodzony. Przep\u0142yn\u0119li\u015bmy na drug\u0105 stron\u0119 i zacumowali\u015bmy na godzink\u0119, by zje\u015b\u0107 \u015bniadanie. W po\u0142udnie ruszyli\u015bmy do G\u00f6teborgu.<\/p>\n<p>Dop\u0142yn\u0119li\u015bmy wieczorem w niedziel\u0119.<\/p>\n<p>Rano zacz\u0105\u0142em dzwoni\u0107 po serwisach Volvo w G\u00f6teborgu. C\u00f3\u017c si\u0119 okaza\u0142o! Magazyn centralny Volvo Penta jest UWAGA!!! &#8230;. w Holandii i ten modu\u0142 mog\u0105 mi sprowadzi\u0107 za trzy dni&#8230; To \u017caden business dla nas sta\u0107 trzy dni w G\u00f6teborgu. Zadzwoni\u0142em do Marineworks i dosta\u0142em ofert\u0119 lepsz\u0105 ni\u017c szwedzka z wysy\u0142k\u0105 do Mariuszka i Lenki. Ale i tak grubo ponad dwa tysi\u0105ce z\u0142otych w plecy&#8230; Us\u0142ysza\u0142em na kei powiedzonko: Czym si\u0119 r\u00f3\u017cni si\u0119 wydawanie pieni\u0119dzy na jacht od wrzucania ich do morza? Ano morze ma jakie\u015b dno!<\/p>\n<p>O szesnastej pi\u0119\u0107dziesi\u0105t przyjecha\u0142a Wiesia i byli\u015bmy uratowani od \u015bmierci g\u0142odowej.<\/p>\n<p>Zjedli\u015bmy obiadek i poszli\u015bmy obejrze\u0107 troch\u0119 miasto.<\/p>\n<p>Potem kolacyjka, po drinku i lulu.<\/p>\n<p>Rano sklarowali\u015bmy jacht i w drog\u0119 do Fj\u00e4llbacki.<\/p>\n<p>Troch\u0119 by\u0142o wiaterku wi\u0119c w ko\u0144cu mieli\u015bmy okazj\u0119 pop\u0142yn\u0105\u0107 na \u017caglach. Ja nawet zaliczy\u0142em 30 w\u0119z\u0142\u00f3w wiatru. P\u0142yn\u0119\u0142o si\u0119 cudownie.<br \/>\nWe wtorek wieczorem zacumowali\u015bmy w \u015blicznej, malowniczej Fj\u00e4llbace. Kto czyta\u0142 krymina\u0142y &#8222;Camillki&#8221;ten mo\u017ce si\u0119 domy\u015bli\u0107.<br \/>\nPo kolacji pobiegli\u015bmy zwiedza\u0107 okolic\u0119. Wszyscy byli zachwyceni. My z Wiesi\u0105 wczuwali\u015bmy si\u0119 w klimaty krymina\u0142\u00f3w Camilli L\u00e4ckberg.<br \/>\nWieczorem zdarzy\u0142 si\u0119 przykry wypadek. Nalewali\u015bmy wod\u0119 do zbiornika i zakr\u0119ca\u0142em go korb\u0105 do kabestanu, zagapi\u0142em si\u0119 i korba wpad\u0142a mi do wody&#8230; 4.8 m g\u0142\u0119boko\u015bci i woda 15\u00b0C. Kolejne 100 EUR w plecy.<br \/>\nRano Bartek stwierdzi\u0142, \u017ce widzi korb\u0119 na dnie. Ja porzuci\u0142em ju\u017c nadziej\u0119, ale Darek z Bartkiem postanowili spr\u00f3bowa\u0107. Pomys\u0142y by\u0142y r\u00f3\u017cne, od rozmaitych form tra\u0142owania jak\u0105\u015b siatk\u0105, przez p\u0119tle a sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na \u0142apce z klipsa stolarskiego (takiej klamerce) uruchamianego p\u0119telk\u0105 z \u017cy\u0142ki. Pozosta\u0142o znalezienie czego\u015b odpowiednio d\u0142ugiego. Zaproponowa\u0142em listw\u0119 grota po\u0142\u0105czon\u0105 z bosakiem przy pomocy ta\u015bmy klej\u0105cej typu Gaafa. Na ko\u0144cu by\u0142a przyklejona &#8222;klamerka&#8221; z p\u0119telk\u0105 wyzwalaj\u0105c\u0105. Nie wierzy\u0142em w powodzenie operacji&#8230; a tu przy pierwszym podej\u015bciu: klik Bartek wycelowa\u0142, Darek odpali\u0142 i korba &#8222;wyjecha\u0142a&#8221; na g\u00f3r\u0119. Sto euraskow uratowane.<br \/>\nPotem z Wiesi\u0105 za\u017cyli\u015bmy jeszcze troch\u0119 zwiedzania. Sklarowali\u015bmy \u0142ajb\u0119 i w drog\u0119 do Oslo. Pogoda nadal cudna, odrobink\u0119 wia\u0142o wi\u0119c postawili\u015bmy \u017cagielki. D\u0142ugo si\u0119 tym nie nacieszyli\u015bmy. Wy\u0142\u0105czyli wiatr i znowu trzeba by\u0142o postawi\u0107 DieselGrota. Do Oslo by\u0142o ponad dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t mil.<br \/>\nW marinie Frognerkilens zacumowali\u015bmy nieco po si\u00f3dmej. Przyszed\u0142 Pan ochroniarz i powiedzia\u0142, \u017ce bosmanat czynny od \u00f3smej. O \u00f3smej zadzwoni\u0142em do Pani Bosman (a mo\u017ce bosswoman?) okaza\u0142o si\u0119, \u017ce mo\u017cemy sta\u0107 tak jak stan\u0119li\u015bmy longside. Od Pani bosman dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ta marina podobnie jak pozosta\u0142e w tym zak\u0105tku jest prywatna i w zasadzie nie ma miejsc dla go\u015bci. Jedynie czasami, gdy co\u015b jest wolne udost\u0119pniaj\u0105 by podreperowa\u0107 bud\u017cet. Zap\u0142acili\u015bmy 200 koron za dzie\u0144 &#8211; razem 600. W jedynej go\u015bcinnej marinie Akerbrydge licz\u0105 sobie po 400 za dzie\u0144. Na kei pr\u0105d, woda, niez\u0142e WiFi, prysznice, kabelki&#8230; sta\u0107 nie wyp\u0142ywa\u0107 \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Sklarowali\u015bmy \u0142ajb\u0119 i wczesnym popo\u0142udniem poszli\u015bmy zwiedza\u0107 miasto. Oko\u0142o siedemnastej my z Wiesi\u0105 mieli\u015bmy ju\u017c do\u015b\u0107, Darek z Bartkiem poszli zwiedza\u0107 dalej. A upa\u0142 doskwiera\u0142 jak jasny gwint. Po powrocie na \u0142\u00f3dk\u0119 zrobi\u0142em ma\u0142\u0105 prac\u0119 bosma\u0144sk\u0105 &#8211; zamocowa\u0142em tulej\u0119 i ramk\u0119 wywietrznika w mesie.<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c zobaczyli\u015bmy Pana, kt\u00f3ry z kutra sprzedawa\u0142 \u015bwie\u017ce ryby i krewetki. Nie mog\u0142em sobie odm\u00f3wi\u0107 i kupi\u0142em litr za sto koron. Wiesia przygotowa\u0142a je na mase\u0142ku z czosneczkiem. Palce liza\u0107. Bartkowi tak zasmakowa\u0142y, \u017ce nazajutrz polecia\u0142 do Pana i kupi\u0142 trzy litry. Wtedy przypomnia\u0142em sobie, \u017ce dostali\u015bmy w ramach zaopatrzenia od Agnieszki s\u0142oik dipu do grilla. Zalana w oliwie pietruszka z czosnkiem. Wiesia u\u017cy\u0142a tego do podsma\u017cenia krewetek. Rewelacja. By\u0142a tego ogromna porcja dla ka\u017cdego. Reszta pos\u0142u\u017cy\u0142a do przyrz\u0105dzenia pysznego risotto.<\/p>\n<p>By\u0142 ju\u017c pi\u0105tek. Zjedli\u015bmy wczesny obiad i o pierwszej odprowadzili\u015bmy Bartka na poci\u0105g. Z dworca poszli\u015bmy na d\u0142ugi spacer do s\u0142ynnej opery, Pa\u0142acu Kr\u00f3lewskiego zataczaj\u0105c ko\u0142o po centrum Oslo.<\/p>\n<p>Po powrocie odpocz\u0119li\u015bmy troch\u0119 i wieczorkiem wybrali\u015bmy si\u0119 z Darkiem na rowery.<\/p>\n<p>Aha by\u0142bym zapomnia\u0142. W mi\u0119dzyczasie trwa\u0142o porz\u0105dkowanie zapas\u00f3w i przesztauowywanie w spos\u00f3b logiczny tzn. taki jaki ustali\u0142a Wiesia.<\/p>\n<p>W sobot\u0119 rano \u015bniadanko i po\u017cegnali\u015bmy Darka. Nie mogli\u015bmy go odprowadzi\u0107 niestety, bo czekali\u015bmy na Lenk\u0119 i Mariuszka,kt\u00f3rych Janbus mia\u0142 przywie\u015b\u0107 prosto do mariny. W oczekiwaniu na nich przymocowa\u0142em tulej\u0119 i ramk\u0119 wywietrznika w kabinie dziobowej.<\/p>\n<p>O drugiej Lenka i Mariusz zameldowali si\u0119 na burcie Fayki. Etap pierwszy podr\u00f3\u017cy dobieg\u0142 ko\u0144ca a rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 drugi.<\/p>\n<p>Fotki wrzuc\u0119 zbiorczo ze wszystkich etap\u00f3w.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.fayka.pl\/?attachment_id=2683\" rel=\"attachment wp-att-2683\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2683\" src=\"http:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/Trip2016-done01-1024x864.jpg\" alt=\"Trip2016-done01-1024x864\" width=\"1024\" height=\"864\" srcset=\"https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/Trip2016-done01-1024x864.jpg 1024w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/Trip2016-done01-1024x864-300x253.jpg 300w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/Trip2016-done01-1024x864-768x648.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest sobota rano, pij\u0119 sobie kawk\u0119. Wiesia spisuje dok\u0142adn\u0105 list\u0119 sztaunkow\u0105, Darek pojecha\u0142 na rowerze do sklepu. Czas, by co\u015b na bloga napisa\u0107&#8230;. Aha. Fayka stoi zacumowana w Oslo, w marinie Frognerkilens B\u00e5tforening. Pogoda za oknem prze\u015bliczna. Czyste niebo, s\u0142oneczko, &hellip; <a href=\"https:\/\/www.fayka.pl\/?p=2676\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5],"tags":[],"class_list":["post-2676","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-gotowe"],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2676","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2676"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2676\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2684,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2676\/revisions\/2684"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2676"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2676"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2676"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}