{"id":2685,"date":"2016-07-01T20:00:20","date_gmt":"2016-07-01T18:00:20","guid":{"rendered":"http:\/\/www.fayka.pl\/?p=2685"},"modified":"2016-09-12T19:02:38","modified_gmt":"2016-09-12T17:02:38","slug":"fayka2016-bigtrip-etap-drugi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.fayka.pl\/?p=2685","title":{"rendered":"Fayka2016.BigTrip &#8211; etap drugi"},"content":{"rendered":"<p>Z Oslo do Bergen jest ca\u0142kiem blisko &#8211; nieca\u0142e 150 mil. W lini prostej rzecz jasna \ud83d\ude09 drog\u0105 morsk\u0105 to prawie czterysta mil, \u00a0a uwzgl\u0119dniaj\u0105c zawijanie do marin ponad czterysta. Wi\u0119c je\u015bli nie chcemy p\u0142ywa\u0107 po nocy oraz chcemy co\u015b po drodze zobaczycie nie mamy na co czeka\u0107. W sobot\u0119 wieczorem Lenka z Mariuszem poszli zwiedza\u0107 Oslo, ja ko\u0144czy\u0142em planowanie, a Wiesia porz\u0105dkowanie jachtu. W niedziel\u0119 rano my oddali\u015bmy klucze do bramki na kej\u0119, a jacht odda\u0142 cumy.<\/p>\n<p>Pogoda cudna, gor\u0105co &#8211; wr\u0119cz upadnie, lekki wiaterek z p\u00f3\u0142nocnego wschodu. Zaraz po wyj\u015bciu z mariny postawili\u015bmy CodeZero. I tak \u017ceglowali\u015bmy przez ponad po\u0142ow\u0119 dystansu do miejsca docelowego czyli mariny Horten. Niestety ostatnie dziesi\u0119\u0107 mil wiatr zosta\u0142 wy\u0142\u0105czony i musieli\u015bmy p\u0142yn\u0105\u0107 na silniku. Marina okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 w miar\u0119 OK cho\u0107 okropnie droga &#8211; 260 koron za dwana\u015bcie godzin. Miasteczko te\u017c nie zachwyca\u0142o. Wi\u0119c rano zakupy w REMA1000 i w drog\u0119.<\/p>\n<p>Na poniedzia\u0142ek zaplanowa\u0142em d\u0142ugi dystans ponad 45 mil. Port docelowy T\u00e4rnbrygga na wyspie Jormfruland<\/p>\n<p>Niestety warunki okaza\u0142y si\u0119 by\u0107 do\u015b\u0107 niefajne. Ostra stroma fala od dziobu i wymagaj\u0105cy si\u0119 wiatr 4-5 Bf. W po\u0142owie drogi, \u00a0po wizycie w toalecie, odda\u0142em pierwszy ho\u0142d Neptunowi \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Nowa za\u0142oga nie by\u0142a zachwycona. Trudno si\u0119 dziwi\u0107. Ja te\u017c nie by\u0142em, szczeg\u00f3lnie, \u017ce pi\u0142owali\u015bmy na silniku. Nie chcia\u0142em wychodzi\u0107 g\u0142\u0119boko w morze by si\u0119 halsowa\u0107. Do mariny dotarli\u015bmy wieczorem oko\u0142o dwudziestej. Na szcz\u0119\u015bcie w czerwcu w Norwegii praktycznie s\u0105 &#8222;Bia\u0142e Noce&#8221;. Koszt mariny 250 koron za dob\u0119.<\/p>\n<p>Nazajutrz wiatr by\u0142 jeszcze silniejszy i nadal &#8222;w mord\u0119&#8221;. \u015aci\u0105gn\u0105\u0142em prognoz\u0119 i sprawdzi\u0142em, \u017ce b\u0119dzie ponad 25 w\u0119z\u0142\u00f3w i dopiero w \u015brod\u0119 rano odwr\u00f3ci si\u0119 na przeciwny. Decyzja &#8211; zostajemy. Wyspa okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 bardzo urokliwa z pi\u0119knym lasem, pla\u017c\u0105, rezerwatem ptak\u00f3w. Sporo pospacerowali\u015bmy. By\u0142 to czas na mi\u0142y odpoczynek. Skorzysta\u0142em z okazji i zrobi\u0142em pranie.<\/p>\n<p>W \u015brod\u0119 rano zgodnie z prognoz\u0105 wiatr si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142 i mogli\u015bmy wyp\u0142yn\u0105\u0107 maj\u0105c go od rufy. Niestety ten wiatr wgniata\u0142 nas w Y-bomy wiej\u0105c od rufy. Musia\u0142em wyjecha\u0107 do ty\u0142u, ale miejsca by\u0142o niewiele, bo zaraz ska\u0142y. Da\u0142em do przodu i gwa\u0142townie kr\u0119ci\u0142em w prawo wspomagaj\u0105c si\u0119 strumieni\u00f3wk\u0105, by przej\u015b\u0107 dziobem przed Y-bomem. Pech chcia\u0142, \u017ce dmuchn\u0105\u0142 szkwa\u0142 i zabrak\u0142o mi 30 cm. To wystarczy\u0142o by wywali\u0107 Y-bom z mocowania. Odp\u0142yn\u0105\u0142em i zacumowa\u0142em przy drugiej kei. Poszed\u0142em sprawdzi\u0107 szkody. Zniszcze\u0144 nie by\u0142o. Poszed\u0142em zatem do bosmana zameldowa\u0107 o sytuacji. Jeste\u015bmy w ko\u0144cu Polakami i musimy \u015bwieci\u0107 przyk\u0142adem, by opinia o nas by\u0142a jak najlepsza. Bosman powiedzia\u0142, \u017ce spoko, przyjedzie ekipa i w\u0142o\u017cy Y-bom na miejsce. Nic Pan nie p\u0142aci. \u017byczy\u0142 szcz\u0119\u015bliwej podr\u00f3\u017cy.<br \/>\nOdcumowali\u015bmy ju\u017c bez przyg\u00f3d i w drog\u0119. Zaplanowa\u0142em kr\u00f3tki kawa\u0142ek do mariny Ris\u00f8r. Raptem 15 mil.<\/p>\n<p>Ris\u00f8r jest \u015blicznym miasteczkiem nazywanym niekiedy Saint-Tropez Norwegii. S\u0142ynie z licznych, zadbanych jacht\u00f3w drewnianych. Maj\u0105 d\u0142ugoletnie tradycje i znan\u0105 stoczni\u0119 buduj\u0105ca drewniane jachty.<br \/>\nZacumowali\u015bmy wygodnie longside. Za\u0142oga posz\u0142a zwiedza\u0107, a ja umy\u0142em jacht z soli. Jako atrakcj\u0119 wieczorem zorganizowa\u0142em \u0107wiczenia z rzutu cum\u0105. Mistrzyni\u0105 okaza\u0142a si\u0119 Wiesia.<\/p>\n<p>Noc up\u0142yn\u0119\u0142a spokojnie. Rano polecia\u0142em zrobi\u0107 zdj\u0119cia. Potem dziewczyny posz\u0142y do sklepu z Mariuszem. Kupili ryb\u0119 na obiad.<br \/>\nPo dziesi\u0105tej ruszyli\u015bmy w drog\u0119. Trasa by\u0142a d\u0142u\u017csza, bo 40 mil a port docelowy Lillesand.<\/p>\n<p>Tym razem oby\u0142o si\u0119 bez przyg\u00f3d. Troch\u0119 na \u017cagielkach troch\u0119 na silniku. Zacumowali\u015bmy o 20:03.<\/p>\n<p>Lillesand konkuruje o palm\u0119 pierwsze\u0144stwa w urodzie z Ris\u00f8r i szczerze przyznam, \u017ce nie potrafi\u0142bym wybra\u0107. Marina by\u0142a zadbana i o tej porze roku, czyli przed sezonem jeszcze pusta. Pan Bosman powiedzia\u0142, \u017ce bywa naprawd\u0119 du\u017co jacht\u00f3w i stoj\u0105 w tratwach po pi\u0119\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Zjedli\u015bmy kolacyjk\u0119 i lenili\u015bmy si\u0119 przy kieliszku i kolejnym odcinku House of Cards.<\/p>\n<p>Rano w podgrupach poszli\u015bmy zwiedza\u0107 miasteczko, my z Wiesi\u0105 zrobili\u015bmy malutkie zakupy uzupe\u0142niaj\u0105ce warzywa.<\/p>\n<p>Wyczyta\u0142em w locji, \u017ce z Lillesand na zach\u00f3d mo\u017cna wyj\u015b\u0107 dwojako. Albo od razu w morze na po\u0142udnie i potem na zach\u00f3d. Mo\u017cna te\u017c pop\u0142yn\u0105\u0107 szkierami. Od kilku lat podniesiono mosty, linie elektryczne i przej\u015bcie otworzy\u0142o si\u0119 dla jacht\u00f3w o maksymalnym zanurzeniu 3m oraz wysoko\u015bci do 20m przy wysokiej wodzie. Zanurzenie to nie problem, wysoko\u015b\u0107 mog\u0142a by by\u0107. Maszt Fayki ma 16.5 m stoi na pok\u0142adzie oko\u0142o 1.5 m powy\u017cej lustra wody czyli 18m. Do tego antena od UKF&#8217;ki oko\u0142o metra &#8211; razem 19 m. Wi\u0119c pod mostem o prze\u015bwicie 20 m mamy ca\u0142y metr zapasu. Jedziemy!<\/p>\n<p>Nie oszukiwali w locji. Trasa okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 przepi\u0119kna. Okre\u015bli\u0142bym to jako po\u0142\u0105czenie szkier\u00f3w Alandzkich z norweskim fiordami. W\u0105skie przej\u015bcia mi\u0119dzy pionowymi \u015bcianami &#8211; w\u0105skie oznacza np. 20 m szeroko\u015bci :-), lazurowa woda, malutkie zatoczki z urokliwym domkami i mikro pomostami przy nich, gro\u017ane ska\u0142y. Do tego by\u0142a cudna pogoda, cieplutko, s\u0142oneczko &#8211; bajkowo. P\u0142yn\u0119li\u015bmy z otwartymi g\u0119bami&#8230; tylko migawki aparat\u00f3w trzaska\u0142y.<\/p>\n<p>Na ostatnie dziesi\u0119\u0107 mil trasy wyp\u0142yn\u0119li\u015bmy na otwarte wody. Wczesnym wieczorem dotarli\u015bmy do mikroskopijnego miasteczka Korshavn. Uda\u0142o si\u0119 znale\u017a\u0107 miejsce dla Fayki przy sklepie. Miasteczko, \u00a0a mo\u017ce jednak wioska rozci\u0105ga si\u0119 po dw\u00f3ch stronach malutkiego fiordu\/kana\u0142u. Wida\u0107, \u017ce \u017cycie toczy si\u0119 wok\u00f3\u0142 wody, ka\u017cdy ma motor\u00f3weczk\u0119, albo kilka. Dzieciaki na lody podje\u017cd\u017caj\u0105 \u0142\u00f3dk\u0105 do sklepu. Mamu\u015bka z maluchami motor\u00f3wk\u0105 zacumowa\u0142a przed nami, zrobi\u0142a zakupy i na drug\u0105 stron\u0119. Prawie jak w Wenecji. Zjedli\u015bmy \u015bniadanko i w podgrupach poszli\u015bmy na spacerek. Nam z Wiesi\u0105 uda\u0142o si\u0119 nawet trafi\u0107 na kei w s\u0105siedniej marinie na \u0107wicz\u0105cych tr\u0119baczy. Bardzo ciekawy widok i wra\u017cenie, gdy Panowie grali na tr\u0105bkach, a echo nios\u0142o po okolicznych g\u00f3rach fiordu. Nagra\u0142em filmik telefonem, ale go nie zobaczycie niestety. Ale o tym p\u00f3\u017aniej. Odcinek zaplanowany na ten dzie\u0144 nie bym zbyt du\u017cy. Oko\u0142o 25 mil. Wyruszyli\u015bmy w po\u0142udnie. Tym razem p\u0142yn\u0119li\u015bmy na otwartych wodach, wiatr nam sprzyja\u0142, postawili\u015bmy CodeZero i po\u017ceglowali\u015bmy bez wi\u0119kszych przyg\u00f3d do miejscowo\u015bci Kirkehamn. To bardzo \u0142adnie po\u0142o\u017cone miasteczko z zabytkowym ko\u015bcio\u0142em. Le\u017cy nad malutkim okr\u0105g\u0142ym &#8222;oczkiem&#8221; na ko\u0144cu w\u0105skiego fiordu. Przytulili\u015bmy si\u0119 do prywatnej kei obok ko\u015bcio\u0142a. Nie by\u0142o pr\u0105du ani wody, ale Fayka jest autonomiczna na tyle, \u017ce nie stanowi to \u017cadnego problemu. Woda do mycia by\u0142a gor\u0105ca od silnika, akumulatory na\u0142adowane wi\u0119c i telewizor wieczorem by\u0142 w u\u017cyciu. Wci\u0105gn\u0119li\u015bmy si\u0119 wszyscy w ten trzeci sezon House of Cards \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Nazajutrz w planie by\u0142o Stavanger, a w zasadzie marina Tananger, kt\u00f3ra jest wygodniej po\u0142o\u017cona dla jacht\u00f3w p\u0142yn\u0105cych na kierunku P\u00f3\u0142noc-Po\u0142udnie. Do Stavanger trzeba by zrobi\u0107 jeszcze ponad pi\u0119tna\u015bcie mil tam i potem zn\u00f3w pi\u0119tna\u015bcie\u00a0z powrotem Odpu\u015bcili\u015bmy sobie zwiedzanie s\u0142ynnej &#8222;ambony&#8221;, bo chcieliby\u015bmy jeszcze odwiedzi\u0107 malowniczy Hardangerfjord.<\/p>\n<p>Droga do Tananger up\u0142yn\u0119\u0142a standardowo &#8211; czasem \u017cagiel, czasem silnik \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Zacumowali\u015bmy w marinie przy hotelu &#8222;Homar&#8221;. Na kei czeka\u0142 komitet powitalny z Panem bosmanem na czele. Zaparkowali\u015bmy elegancko. Tu po raz pierwszy od trzech dni trzeba by\u0142o zap\u0142aci\u0107 za post\u00f3j hi hi hi 200 NOK.<br \/>\nMarinka spokojna cicha, bardzo sympatyczna. Dwa jachty dalej sta\u0142 pod niemieck\u0105 bander\u0105 jacht bardzo podobny do Fayki troszk\u0119 mniejszy 37 st\u00f3p. Zapyta\u0142em w\u0142a\u015bciciela czy to jest mo\u017ce angielska konstrukcja. Powiedzia\u0142, \u017ce nie, \u017ce niemiecka. Ale konstrukcja jest z tego samego czasu co konstrukcja Fayki. Wi\u0119c mo\u017ce by\u0142y jakie\u015b wzajemne &#8222;inspiracje&#8221; konstruktor\u00f3w. Pan by\u0142 zachwycony Fayk\u0105, deprecjonowa\u0142 swoj\u0105 \u0142\u00f3dk\u0119, zupe\u0142nie nies\u0142usznie, bo jego \u0142ajba jest bardzo \u0142adna i podobnie jak Fayka wyr\u00f3\u017cniajaca si\u0119 w marinie. Obejrzeli\u015bmy sobie \u0142ajby w \u015brodku, pogadali\u015bmy, wymienili\u015bmy uprzejmo\u015bci. Bardzo przyjemnie&#8230;<\/p>\n<p>Wieczorem oczywi\u015bcie kolacyjka, seans House of Cards i lulu.<\/p>\n<p>Rano poszli\u015bmy z Wiesi\u0105 na ma\u0142e zakupy do REMA1000. Pieczywo, owoce, warzywa.<br \/>\nW mi\u0119dzyczasie skontaktowa\u0142em si\u0119 SMS&#8217;kiem z Denisem Gelardem z Szetland\u00f3w, kt\u00f3ry by\u0142 zacumowany w Hardangerfiord, a konkretnie w Norheimsund. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na spotkanie. Na jeden skok to by\u0142o troch\u0119 za du\u017co wi\u0119c postanowi\u0142em zrobi\u0107 post\u00f3j w po\u0142owie drogi w miejscowo\u015bci Mostehamn. Dop\u0142yn\u0119li\u015bmy tam przed wieczorem i przytulili\u015bmy do wolnego miejsca na opuszczonej kei.<\/p>\n<p>Wieczorem to co zwykle, rano po \u015bniadaniu zwiedzanie okolicy i w drog\u0119.<\/p>\n<p>I znowu malownicza okolica. Weszli\u015bmy do fiordu. Hardangerfiord jest bardzo \u0142adny, nie jest taki surowy, przyt\u0142aczaj\u0105cy jak fiordy p\u00f3\u0142nocne. Jest zielony, \u0142agodny, przytulny. P\u0142yn\u0105c do Norheimsund odbili\u015bmy nieco w prawo by obejrze\u0107 sobie z bliska imponuj\u0105cy wodospad. Nie pami\u0119tam jego nazwy niestety. Aparaty posz\u0142y w ruch.<\/p>\n<p>Miasteczko i marina Norheimsund le\u017c\u0105 w bocznym fiordziku &#8211; w takim &#8222;wyrostku robaczkowym&#8221;. W po\u0142owie czeka\u0142 na nas na pontonie Denis. Odprowadzi\u0142 nas do mariny. Stan\u0119li\u015bmy sobie wygodnie longside przy pustej kei a przy s\u0105siedniej by\u0142 zacumowany jacht Opal Dunajec. Z sympatyczn\u0105 za\u0142og\u0105 z Krakowa. Koledzy odebrali od nas cumy, pogadali\u015bmy chwil\u0119.<br \/>\nSklarowali\u015bmy jacht, zjedli\u015bmy posi\u0142ek i Wiesia zacz\u0119\u0142a \u0142owi\u0107 ryby. W mi\u0119dzyczasie mi\u0142e rozmowy z s\u0105siadami. Aha, Dennis pop\u0142yn\u0105\u0142 do siebie, ale wcze\u015bniej um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na ich wizyt\u0119 rano na Fayce.<br \/>\nRybki niestety nie chcia\u0142y wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107, cho\u0107 sporo ich rzuca\u0142o si\u0119 przy kei. Wiesia by\u0142a niepocieszona.<br \/>\nWieczorem przyp\u0142yn\u0105\u0142 jacht z Bergen z&#8230;. uwaga&#8230;. Polsk\u0105 za\u0142og\u0105. Trzeci jacht z Polakami w marinie. U nas standardowo, kolacyjka, seansik TV, po lufeczce (jak m\u00f3wi Mariusz) i lulu.<\/p>\n<p>Rano \u015bniadanko, lekkie ogarni\u0119cie jachtu, bo przecie\u017c go\u015bcie przychodz\u0105 \ud83d\ude09 i czas wolny.<\/p>\n<p>Dunajec odp\u0142yn\u0105\u0142, \u00a0gdy jeszcze spali\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p>O jedenastej pontonikiem podp\u0142yn\u0119li Dennis z \u017con\u0105 Cristin\u0105. Rozsiedli\u015bmy si\u0119 w kokpicie przy polskim piwku, kawce, herbatce, ciasteczkach, cie\u015bcie (Cristina upiek\u0142a) i innych przek\u0105skach. Teoretycznie mieli\u015bmy p\u0142yn\u0105\u0107 do Bergen i po drodze zatrzyma\u0107 si\u0119 na jedn\u0105 nock\u0119. Ale Dennis i Cristina zaprosili nas na sw\u00f3j jacht na 16-t\u0105. Tak si\u0119 mi\u0142o gada\u0142o, \u017ce postanowi\u0142em pop\u0142yn\u0105\u0107 do Bergen ciurkiem, \u00a0ruszaj\u0105c nazajutrz.<\/p>\n<p>Przed szesnast\u0105 wzi\u0119li\u015bmy w d\u0142onie p\u0142ynny go\u015bciniec i z Wiesi\u0105 poszli\u015bmy z rewizyt\u0105 do prywatnej mariny, gdzie nasi szetlandzcy znajomi maj\u0105 wykupione miejsce przy kei. Lenka i Mariusz postanowili odpoczywa\u0107 na Fayce.<\/p>\n<p>Jak by\u0142o mo\u017cecie si\u0119 sami domy\u015ble\u0107&#8230;. wr\u00f3cili\u015bmy nad ranem, praktycznie o w\u0142asnych si\u0142ach, cho\u0107 zataczaj\u0105c spore zygzaki hi hi hi.<\/p>\n<p>A w trakcie imprezy Wiesia z Denisem pop\u0142yneli na Fayk\u0119 po prezenty dla nich. S\u0142oiczek domowego \u017curku oraz Wiesi konserw\u0119 mi\u0119sn\u0105 te\u017c w s\u0142oiczku. Przy grillu dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce najlepsz\u0105 przyn\u0119t\u0105 na razie ryby drapie\u017cne s\u0105 krewetki, takie zwyczajne ze sklepu. To w sumie podstawowe po\u017cywienie tych ryb.<\/p>\n<p>Pojawi\u0142a si\u0119 szansa na z\u0142apanie \u0142ososia, bo w Hardangerfiord z farmy uciek\u0142o czterdzie\u015bci tysi\u0119cy \u0142ososi \ud83d\ude42 Podobno sieci w kt\u00f3rych one s\u0105 trzymane obrastaj\u0105 muszlami i gdy w por\u0119 nie s\u0105 oczyszczone potrafi\u0105 si\u0119 rozerwa\u0107. Jeszcze gorzej jest na Szetlandach i Wyspach Owczych, bo tam orki i foki traktuj\u0105 farmy jako &#8222;pa\u015bniki&#8221;.<\/p>\n<p>Rano Wiesia uzbrojona w krewetki zacz\u0119\u0142a polowanie. Ju\u017c po chwili wyci\u0105gn\u0119\u0142a pi\u0119kn\u0105 sztuk\u0119. Wiesia twierdzi, \u017ce to by\u0142a tro\u0107. Ja twierdz\u0119, \u017ce to by\u0142a bardzo smaczna ryba. Potem Wiesia trafi\u0142a mnie krewetk\u0105 w &#8222;przyrodzenie&#8221;, a potem trzeba by\u0142o ju\u017c rusza\u0107.<\/p>\n<p>Ach warto jeszcze wspomnie\u0107 o sposobie p\u0142acenia za marin\u0119. Ko\u0142o &#8222;skrzynki na listy&#8221; by\u0142 przyczepiony stojaczek z zadrukowanymi kartkami A4 kartka mia\u0142a instrukcj\u0119 jak j\u0105 z\u0142o\u017cy\u0107 by powsta\u0142a sprytna koperta do kt\u00f3rej nale\u017ca\u0142o w\u0142o\u017cy\u0107 odpowiedni\u0105 kwot\u0119, opisuj\u0105c za kt\u00f3ry to jacht. Potem kopert\u0119 z wk\u0142adk\u0105 nale\u017ca\u0142o wrzuci\u0107 do &#8222;Honesty Box&#8221;.<\/p>\n<p>Kawa\u0142ek do przep\u0142yni\u0119cia nie by\u0142 malutki &#8211; 73 mile. P\u0142yn\u0119li\u015bmy 12 godzin, sporo na \u017caglach. Do Bergen weszli\u015bmy o dwudziestej drugiej. &#8222;Marina&#8221; w Bergen jest tylko z nazwy, jachty stoj\u0105 longside przy ulicy ustawiaj\u0105c si\u0119 w tratwy. Gdy tak p\u0142ywali\u015bmy szukaj\u0105c gdzie by tu si\u0119 przytuli\u0107 zobaczy\u0142em znajom\u0105 nazw\u0119 Bahia Sol. To jacht od nas z G\u00f3rek, jego armatorem jest Sebastian. Co roku p\u0142ywaj\u0105 komercyjnie na Nordkapp. Oczywi\u015bcie przytulili\u015bmy si\u0119 do swoich, potem do nas jeszcze przytuli\u0142a si\u0119 norweska motor\u00f3wka.<\/p>\n<p>To by\u0142 czwartek. Kolacyjna i spa\u0107, bo rano zwiedzanie, potem czyszczenie jachtu i przygotowywanie go do zmiany za\u0142ogi.<\/p>\n<p>Pi\u0105tek to zwiedzanie w podgrupach Bergen. Urocze miasto, w kt\u00f3rym tradycja splata si\u0119 z nowoczesno\u015bci\u0105, a wszystko w doskona\u0142ej harmonii z przyrod\u0105. I co ciekawe pogod\u0119 mieli\u015bmy wyborn\u0105, s\u0142oneczko, bezchmurnie i cieplutko. Na obiad Wiesia przygotowa\u0142a z\u0142owion\u0105 przez siebie ryb\u0119 oraz szasz\u0142yki z mieszanych ryb zakupionych na s\u0142ynnym berge\u0144skim targu. Do tego ry\u017c i sa\u0142atki. Zaprosili\u015bmy te\u017c kole\u017cank\u0119 z Bahia Sol, gdy wychodzili\u015bmy na zakupy spyta\u0142a co b\u0119dziemy kupowa\u0107 i gdy wspomnieli\u015bmy o rybie na obiad rozmarzy\u0142a si\u0119. Potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to studentka z Olsztyna, wi\u0119c dla nas &#8222;ziomalka&#8221; \ud83d\ude42<\/p>\n<p>W Bergen zrobi\u0142o si\u0119 mocno polsko, bo rano przyp\u0142yn\u0119\u0142y Bonawentura, a potem Dunajec. Wczesnym wieczorem za\u0142oga Dunajca odnalaz\u0142a nas. D\u0142ugo nie czekali\u015bmy i wci\u0105gn\u0119li\u015bmy ich na Fayk\u0119, imprezka szybko si\u0119 rozkr\u0119ci\u0142a, zrobi\u0142o si\u0119 bardzo przyjemnie. Nie wiem ile nas by\u0142o na Fayce, ale tak co\u015b oko\u0142o czternastu os\u00f3b hi hi hi. Na szcz\u0119\u015bcie alkoholu i przek\u0105sek nie zabrak\u0142o. A rano &#8230; <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=kusEq-FzXxQ&amp;feature=youtu.be&amp;t=1m10s\" target=\"_blank\">zobaczcie koniecznie&#8230;<\/a><\/p>\n<p>Do\u015b\u0107 wcze\u015bnie zameldowali si\u0119 Darek z Rafa\u0142em, kt\u00f3rzy przylecieli z Polski. Zjedli\u015bmy wsp\u00f3lnie \u015bniadano, a o jedenastej Wiesia, Lena i Mariusz byli ju\u017c spakowani i gotowi do drogi. Odprowadzili\u015bmy ich na dworzec, bo do Oslo jechali poci\u0105giem, jedn\u0105 z najbardziej malowniczych tras kolejowych na \u015bwiecie. Poci\u0105g mieli o 11:59. Troch\u0119 im zazdro\u015bci\u0142em.<\/p>\n<p>Po\u017cegnali\u015bmy ich na dworcu i tak zako\u0144czy\u0142 si\u0119 drugi etap rejsu. By\u0142a sobota 18 czerwca 2016r.<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-2701\" src=\"http:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02.jpg\" alt=\"trip2016-done02\" width=\"1542\" height=\"999\" srcset=\"https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02.jpg 1542w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02-300x194.jpg 300w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02-768x498.jpg 768w, https:\/\/www.fayka.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/07\/Trip2016-done02-1024x663.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 1542px) 100vw, 1542px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z Oslo do Bergen jest ca\u0142kiem blisko &#8211; nieca\u0142e 150 mil. W lini prostej rzecz jasna \ud83d\ude09 drog\u0105 morsk\u0105 to prawie czterysta mil, \u00a0a uwzgl\u0119dniaj\u0105c zawijanie do marin ponad czterysta. Wi\u0119c je\u015bli nie chcemy p\u0142ywa\u0107 po nocy oraz chcemy co\u015b &hellip; <a href=\"https:\/\/www.fayka.pl\/?p=2685\">Czytaj dalej <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[5],"tags":[],"class_list":["post-2685","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-gotowe"],"jetpack_featured_media_url":"","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2685","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2685"}],"version-history":[{"count":15,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2685\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2704,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2685\/revisions\/2704"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2685"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2685"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.fayka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2685"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}